Idzie jesień
Wrzesień jest tego roku wyjątkowo łaskawy. Pogoda piękna,
zachęca do spacerów i wypoczynku na świeżym powietrzu. W pobliskim parku drzewa
mienią się fantastycznymi kolorami. Lecą z drzew przecudne, lśniące kasztany. W
wiklinowym koszyczku zaniosłam odrobinę jesieni do mojego mieszkania. Kilka
szyszek, kiść ususzonej jarzębiny, cudne rude kasztany i żołędzie. Niestety tych ostatnich jest znacznie mniej. Postawiłam ten wyjątkowy
dar jesieni na komodzie. Zjawiskowy zapach unosił się w pokoju. Uwielbiam
bukiet różnokolorowych, jesiennych liści w kamionkowym wazonie. Tak przystrojony pokój wyglądał
słonecznie i przytulnie. Oj, chyba się
starzeje, coraz częściej wspominam beztroskie lata dzieciństwa. Te wszystkie
ludziki, figurki zrobione z żołędzi i kasztanów stojące na meblowych półkach. Z
uśmiechem myślę, ileż to miało uroku. Jakie zabawne armie można było z nich
wyczarować. Z przyjemnością siedzę w
mięciutkim fotelu z kubkiem kawy w dłoniach i wspominam szaloną gonitwę po ścieszkach parkowych
usłanych kolorowym bogactwem jesiennych
liści. W tak błogi nastrój świetnie wpisują się ciasteczka Wit! AM z
firmy Dr Gerard. Wszystko razem potęguje
poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Nigdzie się nie spieszę , nic ważnego nie
zajmuje moich myśli. Pies leniwie bawi się jabłkiem. Traktuje je jak smaczny
aport, potem na pewno je po prostu zje. Nagle zapragnęłam, aby do zapachu
jesieni dołączył zapach świeżo zrobionego ciasta. Z zapałem zaczęłam
przeglądać przepisy na stronie
deseroteki Dr Gerarda. Ciekawych pomysłów jest mnóstwo. Ja zdecydowałam się na
placek budyniowy. Pracy nie za wiele, a potrzebne produkty mam w domu. Z
radosnym zapałem zabrałam się do pracy. Zachęcam i was do zrobienia sobie
słodkiej przyjemności . Tak niewielkim nakładem pracy można doskonale uświetnić
nadchodzącą niedzielę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz