Witam
gorąco, po fali upału, małymi krokami zbliża się jesień. A z tą porą roku
ruszają rozgrywki ligowe orlików. W tym roku nasz Związek Piłki Nożnej zrobił
nam niespodziankę. Zmienił zasady rywalizacji. Zrezygnowano ze sprawdzonej
formy Ligii. Od tego sezonu mamy rozgrywać turnieje grupowe. Podzielono drużyny
z całego województwa na grupy po cztery zespoły. Każdy klub musi zorganizować
turniej, gdzie zaprosi wszystkie składy i będą rozgrywane mecze, każdy z
każdym. Ciekawy jestem, który z zespołów Orlika dysponuje takim zapleczem, aby
zapewnić szatnie dla piłkarzy i dla sędziów. Taki turniej potrwa kilka godzin, ciekawe,
co będą jeść mali piłkarze. Kiedyś grali jeden mecz i do domu. A teraz nie
licząc dojazdu, muszą rozegrać trzy mecze, każdy po 25 minut. Rodzice już planują,
co zapakują do torby sportowców. Kanapki i coś do picia. Tylko, że dzieci
wolałyby ciastka w paczce lub chipsy. Zadawalające jest to, że klub ma zapewnić
autokar dla dzieci. Kibice pojadą samochodami. W tą niedzielę mamy pierwszy
taki turniej. Trąbkę i szalik mam już uszykowane. Po południu robię zakupy,
więc będę miał moje ulubione ciastka w paczce Scooby Doo ciastkołapki, albo Pierniczki
nadzienie owocowe „dr Gerard”. Aby nie było zbyt słodko wezmę również wit’AM
ciastka na dobry dzień, czyli przekąskę w stylu fit. Osobiście uważam, że
ciastka w paczce są odpowiednie w podróży, gdyż otwierając delikatnie paczkę
można je jeść i poczęstować nimi kolegów. Niedzielę mamy już zaplanowaną,
wyjazd 25 kilometrów na turniej, tam spędzimy, co najmniej trzy godziny i
powrót do domu. Wrócimy po południu, zostanie pakowanie plecaka do szkoły,
powtórka materiału z ostatnich lekcji. A Tata w tym czasie wypije kawę i
przegryzie ciastko z oferty „dr Gerard”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz