Witam.
Niestety już po wakacjach. Pozostały mi tylko wspaniałe wspomnienia. Nie
ukrywam, że oprócz cudownych ludzi którzy mnie otaczali ,to towarzyszyły mi
pyszności firmy ,,Dr Gerard”. Do ich wyrobów przekonałam także moich znajomych,
byli nimi zachwyceni. Koleżanki mrugały do mnie z uśmiechem i mówiły ,że
zafundowałam im więcej czasu dla nich. Dlaczego? Ponieważ nie będą musiały tak często
piec ciasteczka. Częściej będą zaopatrywać się w smakołyki ,,Dr Gerard” i
często będą zaglądać na stronę internetową tej firmy, a szczególnie do
deseroteki. Cieszyłam się bardzo , że tak im posmakowały ciasteczka. Najwięcej
znikały z talerzy Rogaliki pudrowe ,Dr Gerard”, wszelkiego rodzaju Ciastka
wit`am oraz Herbatniki z cukrem. Nie dość , że te ciastka bardzo smakują, to jeszcze zapakowane
są w super opakowaniach. Już nie raz były
świetnym prezentem. I tak lato przeleciało mi w słońcu i w słodyczach.
Myślałam , że nabiorę kilogramów, ale nie było tak źle. Jak się pływa w ciepłym
jeziorze, czy jeździ na rowerze, to można jeść bezkarnie. Nie wspomnę o
wieczorach przy grillach. Teraz jednak czas przygotować się na chłodniejsze
dni. Niestety. Nie ukrywam, że nie przepadam za jesienią i zimą. Ale trzeba i
takie miesiące przetrwać. Na pewno pomogą mi w tym moje ulubione ciastka w
paczce, a raczej dużo paczek. A zamiast jeziora będzie basen. Dobrze , że
jeszcze jest tak ciepło, korzystam ze słońca do ostatniej chwili. I za kilka
minut, jak tylko dokończę pić kawkę ,biegnę nad wodę troszkę się poopalać. Na
pewno zabiorę ze sobą kruche paczkowane ciasteczka ,,Dr Gerard”. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz