wtorek, 12 lipca 2016

Rodzinne kibicowanie


Lipcowy ciepły wieczór. Wspaniała pogoda zachęca do wyjścia na spacer. Mimo to ulice opustoszały. Cisza i spokój panuje w całym mieście. Nawet rzadko kiedy przejeżdża ulicą samochód. Jedynie z okien mieszkań oraz z kawiarenek i barów dobiega wzmożony gwar stłoczonych ludzi. Wszyscy się zebrali wokół odbiorników telewizyjnych w jednym wspólnym celu: kibicowania swojej drużynie piłkarskiej. Moja rodzina także zebrała się w jednym pokoju. No cóż, razem kibicować jest przyjemniej. Mężczyźni nie odrywają wzroku od ekranu. Odruchowo sięgają ręką raz po napoje, to znowu po najlepsze meczowe przekąski. Żeńska część rodziny zaś biega co chwilę do kuchni po dokładkę ulubionych przysmaków. Biszkopty Morelowe z Polewą marki Dr Gerard trafiają na stół obok Krakersów Classic oraz kanapek. Czteroletnia Eliza – najmłodszy nasz kibic również szuka swojego smakołyku – Ciasteczka Agrestowego. Ciocia przyniosła tę przekąskę z kuchni. Leżała w najgłębszym kąciku szafki kuchennej, schowana przed wzrokiem licznych domowych smakoszy tradycyjnych wyrobów cukierniczych od Dr Gerarda. Dziewczynka ulokowała się na kanapie ze swoim ciasteczkiem między wujkiem a mamusią. Z zadowoleniem zajęła się zlizywaniem czekolady z przysmaku. Nagle: Goool! – krzyczy komentator telewizyjny. Wszyscy wtórują za nim. Wujek aż się zerwał z miejsca i uniósł dumnie obie ręce do góry z okrzykiem radości na ustach. Eliza nieco zaskoczona zachowaniem dorosłych ze zdziwieniem popatrzyła po zebranych. Po chwili jednak przyjęła tę sytuację jako coś naturalnego i wróciła ponownie do zlizywania czekolady, agrestowe nadzienie zostawiając sobie na koniec.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz