sobota, 9 lipca 2016

krakersy najlepsza przekąska na mecz



Podczas  rozgrywek meczowych w udziale naszej drużyny zawsze siedziałam przed komputerem i razem z mężem kibicowaliśmy. Czasem przychodził do nas sąsiad. Wtedy robiłam gorącą herbatkę, a na talerzyk nakładałam krakersy produkcji Dr. Gerarda. To są najlepsze ciastka na mecz. Ja pod wpływem emocji podjadałam przekąski. Zresztą oni też częstowali się.  Gdy Polska nie zakwalifikowała się, to już nie kibicowałam innym zawodnikom. Wieczorem miał przyjść brat na wspólne oglądanie meczu. Dlatego po pracy podczas robienia zakupów zakupiłam krakersy i zainteresowały mnie krakersy kanapki paprykowe, krakersy kanapki pomidorowe Dr Gerarda. Jeszcze ich nie jadłam. Osobno na talerzyk położyłam krakersy, a osobno pozostałe kanapki. Byli zaskoczeni smakiem. Sama też spróbowałam je i stwierdziłam, że są wyjątkowe. Na drugi dzień zadzwoniła do mnie bratowa z pytaniem gdzie kupiłam te ciastka, jak się nazywają i kto jest producentem. W sklepie często widziała różne smakołyki Dr. Gerarda, ale nie sądziła, że są takie smaczne. Przy okazji zaprosiła nas na grilla w sobotę. Oni mają dwoje dzieci Kamilek pięć lat, a Justynka siedem lat. Zastanawiałam się  jaki drobiazg im kupić. Wstąpiłam na plac handlowy i Kamilkowi kupiłam piłkę, A Justynce hula hop. Myślę, że będą zadowoleni. Dzieci były przeszczęśliwe. Siedziałyśmy z bratową na tarasie przy stoliku, a nasi panowie. Wykazywali się piekąc kiełbaski. Coś im nie chciało się palić. Podłożyli zwykłych gałązek i kiełbaski przypaliły się. Na szczęście jeszcze były jadalne. Zrobiłam herbatkę, a bratowa przyniosła wszystkie rodzaje krakersów Dr. Gerarda. Długo siedzieliśmy na świeżym powietrzu. Było ciepło i komary jeszcze nie atakowały. Dopiero późnym wieczorem wróciliśmy do domu.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz