Słodycze
o smaku kokosowym.
Zaczynamy zwiedzanie
zamku Książ to pierwszy punkt na naszej mapie. Wracamy tu po wielu
latach zobaczymy co się zmieniło. Tym bardziej po ostatnich
wydarzeniach kiedy to płonął dach tego zamku. Warto go zobaczyć
jak ktoś jest w okolicach Wałbrzycha bo to jest trzeci co do
wielkości zamek w Polsce po Malborku zamku krzyżackim i naszym
Wawelu. W swojej świetności przeżył dwie przebudowy. Jest
fantastycznych przykładem wielu stylów architektonicznych.
Dochodzimy do zamku starym dobrze utrzymanym parkiem w którym możemy
podziwiać stare trzystu letnie dęby i buki, które mają wielkie
rozmiary. W maju i na początku czerwca podziwiamy bujnie kwitnące
rododendrony. Spotykamy tu niezliczoną ich ilość. Przysiadamy na
ławeczce i odpoczywamy wsłuchując się w śpiew ptaków. W takim
otoczeniu popijamy kawę z termosu i podjadamy przepyszne ciastka
andruty oraz rurki o smaku kokosowym dr Gerarda.
W ten sposób zbieramy energię na dalsze zwiedzanie zamku. Warto
kupić bilety na zwiedzanie z przewodnikiem ponieważ ma się wtedy
wejście do podziemi, które można jedynie z nim zwiedzać a przy
okazji dowiemy się wiele ciekawych historii. W środku niektóre z
sal są oryginalne podłogi czy ściany. W jednej z najpiękniejszych
sal osoby zawierające związek małżeński mogą w takiej sali
wziąć ślub. Podziwimy freski przedstawiające zamek z czterech
stron świata. Troszkę zeszło nam w środku ponad półtorej
godziny. A potem każdy mógł pochodzić po zielonych taras gdzie
każdy miał inny wygląd. Jeden z nich był różany a zapach ich
się wokoło rozchodził. Wzorowane były one na angielskie ogrody.
Był też warzywnik. Wiele można by pisać o takim przepięknym
dziele rąk ludzkich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz