środa, 22 czerwca 2016

„Niezastąpiona Deseroteka Dr Gerarda”


15 czerwca, to chyba data znana prawie każdemu, kto ma w rodzinie lub wśród znajomych panią o imieniu Jolanta. Z mojej strony wygląda to następująco: mam siostrę  o tym imieniu i kilka koleżanek, i nie ma mowy, aby data 15 czerwca przemknęła bez echa.

W pamiętny dzień rano zadzwoniłem do siostry z życzeniami i na zakończenie rozmowy usłyszałem zaproszenie na skromną imprezę imieninową z deserową niespodzianką w rodzinnym gronie.

Już samo słowo niespodzianka wywołało ciekawość i domysły w mojej głowie zacząłem się zastanawiać cóż to może być za niespodzianka. Wieczorem, już w domu siostry, okazało się, jaką niespodziankę zafundowała nam siostra. Otóż wyjaśniła, że kiedyś szukając ciekawych przepisów na desery przypadkiem natrafiła na stronkę Dr Gerarda i zaciekawiona tym, cóż mogłaby tu znaleźć, zagłębiła się w nią. Dwie niespodzianki, które przygotowała na dzisiejszy wieczór zawdzięcza „Deserotece” na stronce Dr Gerarda, a są nimi: „Beziki z kremem czekoladowym z PRYNCYPAŁKAMI”, a druga niespodzianka to: „Zapiekane owoce z PIERNICZKAMI”. Oba Deserki prezentowały się na stole smakowicie, więc tym większa ciekawość nas zżerała, czy równie pysznie, jak wyglądają, będą smakowały.

Po złożeniu życzeń solenizantce, zasiedliśmy do skromnej kolacji, a dopiero po głównym posiłku przystąpiliśmy do podziału deserków z Deseroteki Dr Gerarda.

Całkiem słusznie siostra postąpiła z nieco późniejszym serwowaniem deserów, bo zapewne nie wszyscy spróbowaliby tak wyśmienicie zrobionych deserów.

Wieczór u siostry spędziliśmy bardzo miło i smacznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz