15 czerwca, to chyba data znana prawie każdemu, kto ma w
rodzinie lub wśród znajomych panią o imieniu Jolanta. Z mojej strony wygląda to
następująco: mam siostrę o tym imieniu i
kilka koleżanek, i nie ma mowy, aby data 15 czerwca przemknęła bez echa.
W pamiętny dzień rano zadzwoniłem do siostry z życzeniami i
na zakończenie rozmowy usłyszałem zaproszenie na skromną imprezę imieninową z deserową
niespodzianką w rodzinnym gronie.
Już samo słowo niespodzianka wywołało ciekawość i domysły w
mojej głowie zacząłem się zastanawiać cóż to może być za niespodzianka.
Wieczorem, już w domu siostry, okazało się, jaką niespodziankę zafundowała nam
siostra. Otóż wyjaśniła, że kiedyś szukając ciekawych przepisów na desery przypadkiem
natrafiła na stronkę Dr Gerarda i zaciekawiona tym, cóż mogłaby tu znaleźć,
zagłębiła się w nią. Dwie niespodzianki, które przygotowała na dzisiejszy
wieczór zawdzięcza „Deserotece” na stronce Dr Gerarda, a są nimi: „Beziki z kremem
czekoladowym z PRYNCYPAŁKAMI”, a druga niespodzianka to: „Zapiekane owoce z
PIERNICZKAMI”. Oba Deserki prezentowały się na stole smakowicie, więc tym
większa ciekawość nas zżerała, czy równie pysznie, jak wyglądają, będą
smakowały.
Po złożeniu życzeń solenizantce, zasiedliśmy do skromnej
kolacji, a dopiero po głównym posiłku przystąpiliśmy do podziału deserków z
Deseroteki Dr Gerarda.
Całkiem słusznie siostra postąpiła z nieco późniejszym
serwowaniem deserów, bo zapewne nie wszyscy spróbowaliby tak wyśmienicie
zrobionych deserów.
Wieczór u siostry spędziliśmy bardzo miło i smacznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz