Kilka dni temu odwiedziła nas znajoma ze wsi wraz ze swoją
dwuletnią córeczką o wdzięcznym i uroczym imieniu Zuzia. Mała była roześmiana i
rozbawiona tak bardzo, że jej radość udzieliła się również nam. Nawet piesek
wyrażał swoje zadowolenie merdając wesoło ogonkiem. Radość Zuzi i Perełki miała
dodatkowe podłoże, a mianowicie unoszący się w pokoju zapach słodkich
kokosowych pyszności wyłożonych na talerzu, takich jak: CASTECZKA KOKOSOWE,
MINI ROGALIKI, CIASTECZKA KOKOSOWE z POLEWĄ, WITAMINKI TRÓSKAWKA, a w kubku
znalazły się jeszcze RURKI KOKOSOWE. Absolutnie wszystkie słodkości wyszły spod
ręki Dr Gerarda.
Siedząc przy kawie i delektując się niesamowicie pysznymi
słodkościami Dr Gerarda, obserwowaliśmy Zuzię, podbierającą z talerza tylko i
wyłącznie „Słodycze o smaku kokosowym”. Tylko i wyłącznie te.
Od momentu, gdy Zuzia rozpoczęła podbieranie ciasteczek z
talerza, Perełka zaczęła obserwować małą i krążyć wokół niej niczym wygłodniały
sęp, nie odpuszczając jej dosłownie na krok.
Dopóki „Ciastka o smaku kokosowym” zalegały na talerzu,
dopóty Perełka pilnowała Zuzi. Gdy ciastka skończyły się, piesek z niedowierzaniem
patrzył na małą, sprawdzając noskiem rączki, czy aby czasami coś w nich nie
ukrywa. Zuzia widząc zachowanie Perełki głaskała ją po główce i z figlarnym
uśmiechem pocieszała pieska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz