3 lata gimnazjum to wystarczający okres, aby zżyć się z
kolegami i koleżankami całej klasy, nauczycielami i rówieśnikami innych klas.
Dopiero na zakończenie trzeciej klasy na balu gimnazjalnym
dociera do każdego ucznia, że to już koniec! Ale, jakby nie było, przed balem
przygotowań moc.
Na zebraniach mamy opracowywały każdy szczegół, aby ich
pociechy dobrze się bawiły, jak również miały czym się posilić w trakcie balu.
Któraś z mam na spotkaniu pochwaliła się, iż kiedyś znalazła
bardzo fajną, i obfitą w niezwykle ciekawe przepisy deserowe na różne okazje,
stronkę www.drgerard.eu, dzięki
której można zaoszczędzić pieniążków, przygotowując samodzielnie kilka z tych przepisów.
Pomysł spotkał się z aprobatą, nawet z samej ciekawości kilku mam.
Mówią, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła, ale w tym
przypadku Dr Gerard, dzięki deserotece, zatryumfował na stołach balowych w gimnazjum
w postaci deserów takich jak: Sernik na zimno z tęczowych galaretek z
BISZKOPTAMI, Tort czekoladowy z amaretto i ciasteczkiem wiśniowym, Placek
budyniowy na MARKIZACH MAFIJNYCH z musem jabłkowym, Kolorowe patyczki z miksem
RUREK WAFLOWYCH, Fondue czekoladowe z owocami i miksem ciasteczek kruchych i
RUREK WAFLOWYCH i jeszcze kilka innych słodkich pyszności.
Młodzież bawiąca się na balu gimnazjalnym z nieodpartą pokusą
robiła częste przerwy w tańcowaniu, aby móc delektować się tak pysznie
wyglądającymi deserami i innymi frykasami, aż do północy.
I to już jest koniec. I szkoły, i balu, i tańca, i deserów, i
wspólnie przeżytych trzech lat gimnazjum.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz