piątek, 17 czerwca 2016

Wyjazd do wesołego miasteczka.

W zeszły weekend całą rodziną wybraliśmy się do chorzowskiego wesołego miasteczka.
Wycieczkę tę zaplanowaliśmy już wcześniej, ale nic nie mówiłam dzieciom, bo by ciągle pytali kiedy pojedziemy i nie mogliby się doczekać.
Nasi chłopcy są bardzo ruchliwi dużo biegają, więc pomyśleliśmy, że tam się trochę wyszaleją.
Wyjechaliśmy z samego rana około godziny ósmej, bo do Chorzowa mamy przeszło 60 km.
Po drodze zatrzymaliśmy się przy sklepie spożywczym, bo chłopcom zachciało się pić, więc weszłam do sklepu, aby im coś kupić. Wzięliśmy wodę mineralną i soczki dla dzieci. Ja natomiast na jednej z  półek wypatrzyłam różnego rodzaju i o różnych smakach ciastka firmy dr Gerard. Przypomniałam sobie, że takie same  ciastka jadłam u znajomych i wiem, że były bardzo smaczne.
Poprosiłam panią sprzedawczynie, aby nam podała ciastka z nadzieniem owocowym dr Gerarda.
Po jednej paczce ciastek,ciasteczko wiśniowe, ciasteczko agrestowe dr Gerarda oraz  ciasteczka witaminki jabłko i witaminki truskawka dr Gerarda. Nasze dzieci uwielbiają ciastka z różnym nadzieniem owocowym.
Już chciałam płacić, a mąż mówi mi. Popatrz tam na półce są ciastka  zwierzaki, więc kup je też na pewno chłopcom się spodobają, bo mają kształty różnych zwierząt i są bardzo smakowite.  I miał rację, ponieważ spacerując tam też spotkaliśmy różne zwierzęta.
Chłopcy tak się wyszaleli  na różnych huśtawkach i karuzelach, że wracając do domu po prostu się uśpili, także chociaż wtedy byli spokojni i mogliśmy spokojnie dojechać do domu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz