środa, 29 czerwca 2016

Wycieczka rowerowa

Wakacje się zaczęły. Pogoda była piękna i było bardzo ciepło. Córka państwa kowalskich postanowiła, że z koleżanką pójdą na całodniową wycieczkę rowerową. Do plecaka spakowała wodę, kanapki i herbatniki o smaku morelowym, które produkuje Dr Gerard. wyruszyły rano, bo o 10:00. Postanowiły, że najpierw podjadą kawałek lasem do pobliskiej wsi gzie zrobią małą przerwę na zjedzenie. Podczas jazdy cieszyły się śpiewem ptaków. Zatrzymały się jednak nie w wiosce, ale na polanie, którą zobaczyły po drodze. Postawiły rowery, usiadły na trawie i wyciągnęły herbatniki o smaku morelowym, które następnie zaczęły jeść. Posiedziały tam pół godziny i pojechały w dalszą podróż. Tym razem zawróciły i pojechały do miejskiego parku. Na miejscu przypięły rower w wyznaczonym miejscu i poszły pochodzić. Kupiły sobie watę cukrową. Była ona tak duża, że szkoda było nie skorzystać. Następnie przeszły się dróżką i gdy zobaczyły rowerki wodne pomyślały, że czemu by się nie przepłynąć. Dla nich przypadł rowerek w kształcie łabędzia, bo tylko taki dwuosobowy rowerek był wolny. Dziewczynki dobrze się bawiły ponieważ obie średnio umiały kierować i troszkę się pokręciły w miejscu lecz szybko zrozumiały jak powinny to robić prawidłowo. Gdy ich czas minął wyszły z rowerka i planowały gdzie udadzą się dalej. Wybór padł na pobliską lodziarnię ponieważ dziewczynki nabrały ochoty na lody. Po drodze spotkały koleżankę z klasy więc trochę postały i z nią porozmawiały. Do lodziarni doszły trochę później niż myślały ale nadal miały wystarczająco czasu aby zjeść lody. Ich wybór padł na czekoladowo śmietankowe lody włoskie. Po zjedzeniu poszły po rowery i wróciły do domu. Ten dzień obie dziewczynki uznały za udany.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz