– Uwielbiam to – radośnie wykrzyknęła
Marta na widok Witaminek Truskawka Dr Gerarda. Wujek podał bratanicy słodki a
zarazem wzbogacony witaminami upominek i wyszedł z kuchni do pokoju gościnnego,
który zawsze zajmował podczas każdej rodzinnej wizyty. Ola, której nie było
podczas rozdawania ciasteczek z galaretką, nie dostała nic. Wujek jej nie
szukał, chociaż była w swoim pokoju. Sądząc, że o niej zapomniał - posmutniała.
Marta zaś nie kwapiła się aby ją poczęstować pysznościami. W końcu pogodziła
się z krzywdą i zajęła się swoimi sprawami. Odpisała na komunikatorze
internetowym swoim znajomym, później sięgnęła po książkę. Wtulona w kącik ławki
w cieniu drzew zatraciła się w lekturze zapominając o całym świecie. Poruszona
wydarzeniami płynącymi z treści książki bliska była płaczu. Przez dobre kilka
godzin siedziała niezauważona w cieniu lipy. Nastolatka cieszyła się tym
faktem, bo nie chciała przerywać lektury. Wszyscy byli zajęci swoimi sprawami.
Wujek zjadł obiad i odjechał gdzieś samochodem. On nie potrafi długo siedzieć w
tym samym miejscu. Marta poszła gdzieś, chyba do koleżanki. Ola nie miała
ochoty na spotkania. Dzisiaj chciała pobyć w samotności. Dopiero wieczorem
domownicy przypomnieli sobie o niej. Mama kazała jej podlać kwiatki i warzywo.
Babcia zawołała wnuczkę na kolację. Marta wróciła od koleżanki i poczęła
zagadywać wszystkich wokoło, także Olę, która niechętnie odpowiadała na jej
zaczepki. Nawet wujek zajechał na podwórze. Na widok Oli żachnął się i
przyniósł z pokoju drugą paczkę ciastek z galaretką. Oli natychmiast powrócił humor. Witaminki
Jabłko Dr Gerarda przywróciły jej wiarę w człowieka. Jednak ten wujaszek nie
jest taki zły, nie zapomniał o niej. Teraz to ona była górą, gdyż Marta zjadła
swoje ciasteczka i błagalnym wzrokiem patrzyła na siostrę. Ola wspaniałomyślnie
poczęstowała ją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz