Moja sąsiadka wykorzystała ostatnio ulubione słodycze swoich dzieci do przygotowania bardzo czekoladowych babeczek, ja dzisiaj wypróbowałam jej przepis, a wnętrze słodkości wypełniłam malinami, które już dojrzały w moim ogródku(z tego co wiem sąsiadka miała mrożone). Wierzch udekorowałam kremem kawowym, witaminkami i czekoladą. Młodsze rodzeństwo było zachwycone. Macie ochotę spróbować?
Ciasto (18 sztuk)
-200 g mąki pszennej
-½ łyżeczki proszku do pieczenia
-4 łyżki gorzkiego kakao
-120 g drobnego cukru do wypieków
-2 jajka
-2 łyżki płynnego miodu
-75 ml oleju słonecznikowego
-300 ml mleka
-dropsy czekoladowe garść
Nadzienie
-2 szklanki malin (świeże lub mrożone)
-3 łyżki cukru
-2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej (rozrobionej w 4 łyżkach wody)
Krem
-400 ml śmietany kremówki
-200 g serka mascarpone
-3 łyżki cukru pudru
-2 łyżeczki kawy zbożowej
Dekoracja
-witaminki truskawka lub witaminki jabłko od DR Gerard 36 sztuk
-czekolada mleczna 3-4 kosteczki
Sposób przygotowania: ciasto: do miski przesiewam mąkę, proszek do pieczenia i kakao. Wsypuję cukier. Po środku robię zagłębienie, do którego wlewam miód, olej, mleko, jajka oraz dodaję połowę dropsów czekoladowych. Całość dokładnie mieszam. Ciasto nakładam do 2/3 wysokości papilotek, posypuję pokruszonymi ciasteczkami kokosowymi z polewą od DR Gerarda i piekę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 20-25 min. Studzę. Nadzienie: maliny razem z cukrem podgrzewam w małym garnku. W momencie, kiedy maliny się zagotują powoli wlewam skrobie, całość mieszam i odstawiam do wystudzenia. Krem: śmietanę kremówkę wlewam do miski, wsypuję do niej kawę i mieszam. Następnie dodaję cukier puder i ubijam na puch. Serek mascarpone mieszam ze śmietaną i przekładam do worka cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki. Środek babeczek wydrążyłam za pomocą małego nożyka. Wypełniam je malinowym nadzieniem i dekoruję kremem kawowym. Na środku układam witaminki truskawka lub witaminki jabłko i posypuję startą czekoladą. Życzę smacznego! A do przygotowania polecam najlepsze produkty firmy DR Gerard.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz