Słone
przekąski.
Minął
tydzień pełen emocji. Najpierw wielki mecz naszych piłkarzy.
Trzeba go razem ze swoimi chłopakami pooglądać i dopingować
naszym chłopakom. Zmobilizowałam się i przygotowałam na ten
piłkarski wieczór małe przekąski na krakersach kanapki
pomidorowe dr Gerarda oraz do tego sosy i
chrupiące chipsy z warzyw aby choć trochę w tym wielkim piłkarskim
dniu było zdrowo. Spędziliśmy emocjonujący wieczór nasi się nie
poddali choć myśleliśmy, że tą jedną bramkę zaczarują.
Czekamy na kolejne rozgrywki. Już mamy wprawę w dopingowaniu z
sąsiadami dzieciaki mają radochę, że mogą głośno dopingować
na swoich przygotowanych trąbkach.
A w
piątek wielki bal. Zakończenie szóstych klas. I do tego jeszcze
rano szkolna wycieczka taka na kilka godzin do stadniny koni. A na
dworze szalały burze co tu robić. Tyle przygotowań. Jak się potem
okazało, że dzieciaki pojeździły na koniach a w czasie ulewy
mieli zamiast ogniska na dworze to grillowali przy wielkim piecu pod
dachem. Zrobiono im konkursy, wybrudzeni i lekko0 zmęczeni powrócili
do domu aby się szybko szykować na ostatni pożegnalny bal. Kilkoro
rodziców miało za zadanie przyozdobić stoły bo zabawa była w
sali gimnastycznej no i przygotować napoje oraz ciasta. Troszkę
było przy tym pracy. Każdy z nas się starał aby wszystko
wyglądało pięknie i każdy nauczyciel i uczeń dobrze ją potem
wspominali. Dla każdego z grona pedagogicznego przygotowaliśmy
różyczkę, którą potem otrzymywali przy wchodzeniu na salę.
Orkiestra ostro przygrywała to im nogi do tańca same się rwały.
Punktem kulminacyjnym był ogromny tort ze strzelającymi wieczkami.
Dla każdego po kilka kawałków no i pizza. Zabawa udała się
wszyscy się dobrze bawili mimo burz szalejących na dworze nic jej
niezakuciło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz