Witajcie przyjaciele.
Dzisiaj zostałem odwiedzony przez Księdza Dobrodzieja. Jak co roku o tej porze,
mieszkanie i stół przygotowany, my elegancko ubrani, zeszyty od religii na
stole, zapalniczka w ręku i czekamy i czekamy i czekamy aż w końcu ministranci
zapukają do drzwi. Tym razem był Proboszcz. To dobrze, rzeczowy, konkretny Ksiądz
a nie jakieś lelum polelum. Tomek idzie teraz do komunii, więc temat był. Tosia
wyjątkowo grzeczna siedziała przy mamie. Żona zaproponowała coś do picia, lecz
odmówił. Skusił się jednak na PryncyPałki Kokos firmy „dr Gerard”. Ksiądz też
człowiek, może mieć małe pokusy. Jutro będzie pierwszy dzień ferii, kiedy nie
pójdę na sanki. Oddelegowałem żonę a ja z dziadkiem będę skręcał meble do Tomka
pokoju. Niby nie dużo dwie komody, ale to nigdy nie wiadomo ile czasu zejdzie. Tradycyjnie
szuflady będą nas spowalniać no i nasza szefowa Tosia może nam pomagać. Mam nadzieję,
że pójdzie sprawnie, bo wieczorem na imprezę. Zaraz wejdę do Deseroteki, aby
wybrać jakiś imprezowy przepis. Już odpalam drgerard.eu i już mam. ZAWIJASY
DROŻDŻOWE Z DRAŻETKAMI MALTIKEKS. Jest to ciasto niczym makowiec z tą różnicą,
że mak zastąpiono drażami „dr Gerard” i pocięty na ślimaczki. Więc na sto
procent będzie pyszne. Zapraszam do odwiedzenia strony producenta, tam jest ten
przepis. No to ja będę składał meble niczym klocki lego a moja małżonka będzie piekła
pyszne ciasto. Mam nadzieję, że dzieci za szybko się do niego nie dobiorą i
zostanie trochę na wieczór. Z drugiej strony u znajomych, do których idziemy
też jest dwoje dzieci i one również lubią słodycze. Ciekawe, o której godzinie
dzieci pójdą spać, czy będą wołały do domu w połowie spotkania. Nasza Tosia nie
lubi nocowanek u kogoś. Kocha swoje łóżeczko i kocyk i chce zawsze spać u
siebie. To dobrze, bo to oznacza, że czuje się w swoim domu dobrze i pewnie.
Każdy rodzic marzy, aby dom rodzinny był tym domem, który się z radością wspomina.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz