piątek, 22 stycznia 2016

Pracowita sobota.

Witajcie przyjaciele. Dzisiaj zostałem odwiedzony przez Księdza Dobrodzieja. Jak co roku o tej porze, mieszkanie i stół przygotowany, my elegancko ubrani, zeszyty od religii na stole, zapalniczka w ręku i czekamy i czekamy i czekamy aż w końcu ministranci zapukają do drzwi. Tym razem był Proboszcz. To dobrze, rzeczowy, konkretny Ksiądz a nie jakieś lelum polelum. Tomek idzie teraz do komunii, więc temat był. Tosia wyjątkowo grzeczna siedziała przy mamie. Żona zaproponowała coś do picia, lecz odmówił. Skusił się jednak na PryncyPałki Kokos firmy „dr Gerard”. Ksiądz też człowiek, może mieć małe pokusy. Jutro będzie pierwszy dzień ferii, kiedy nie pójdę na sanki. Oddelegowałem żonę a ja z dziadkiem będę skręcał meble do Tomka pokoju. Niby nie dużo dwie komody, ale to nigdy nie wiadomo ile czasu zejdzie. Tradycyjnie szuflady będą nas spowalniać no i nasza szefowa Tosia może nam pomagać. Mam nadzieję, że pójdzie sprawnie, bo wieczorem na imprezę. Zaraz wejdę do Deseroteki, aby wybrać jakiś imprezowy przepis. Już odpalam drgerard.eu i już mam. ZAWIJASY DROŻDŻOWE Z DRAŻETKAMI MALTIKEKS. Jest to ciasto niczym makowiec z tą różnicą, że mak zastąpiono drażami „dr Gerard” i pocięty na ślimaczki. Więc na sto procent będzie pyszne. Zapraszam do odwiedzenia strony producenta, tam jest ten przepis. No to ja będę składał meble niczym klocki lego a moja małżonka będzie piekła pyszne ciasto. Mam nadzieję, że dzieci za szybko się do niego nie dobiorą i zostanie trochę na wieczór. Z drugiej strony u znajomych, do których idziemy też jest dwoje dzieci i one również lubią słodycze. Ciekawe, o której godzinie dzieci pójdą spać, czy będą wołały do domu w połowie spotkania. Nasza Tosia nie lubi nocowanek u kogoś. Kocha swoje łóżeczko i kocyk i chce zawsze spać u siebie. To dobrze, bo to oznacza, że czuje się w swoim domu dobrze i pewnie. Każdy rodzic marzy, aby dom rodzinny był tym domem, który się z radością wspomina. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz