wtorek, 26 stycznia 2016

Koniec zimy.

    Na dworze zniknął śnieg, więc nie da się pojeździć ani na nartach, ani na sankach, więc bardzo się nudzą dzieciaczki. Planowaliśmy, że w tym tygodniu może wyskoczymy za miasto by poszaleć w zimowej scenerii, a tu nic z tego. Krótka zima tego roku pomimo że tak długo nie przychodziła, to jeszcze tak krótko trwała.
Zmieniliśmy plany i wybierzemy się do dziadka, który mieszka pod Warszawą.
Sziadek bardzo lubi podjadać słodycze, choć w jego wieku to musi robić to delikatnie. Bardzo się raduje kiedy zawozimy mu jakiś smakołyk, który szmodzielnie upieczemy. Córka postanowiła, że tym razem to ona samodzielnie przygoruje coś słodkiego dla dziadka.
Wręczyła mi kartkę, na której było zapisane
    Biszkopty dr Gerard o smaku morelowo-śmietankowym
    10 opakowań galaretek owocowych w różnych smakach i kolorach (po 2 opakowania każdego smaku)
    5 serków homogenizowanych waniliowych
i pamiętaj, aby zakupić składniki dokładnie tych firm, które wypisałam - powiedziała. Byłam u koleżanki i od niej dostałam ten przepis na
-Sernik na zimno z tęczowych galaretek z Biszkoptami, którym wszyscy  z wielkim apetytem zajadaliśmy się u niej.
Obawiałem się, że będę miał kłopot z zakupem biszkoptów Dr Gerarda, ale w pierwszym sklepie osiedlowym znalazłem bez problemu wyroby Dr Gerarda. Zakupiłem Biszkopty morelowo-śmietankowe, Biszkopty morelowo -śmietankowe z polewą, Biszkopty pałeczki morelowo -śmietankowe, Biszkopty morelowe z polewą, a co będę sobie żałował - zapewne w podróży chętnie zjemy takie pyszne biszkopciki.
Wieczorem córka przygotowała sernik dla Dzidka, samochód zapakowany i rano wyruszamy w drogę.  
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz