Przyszedł do pokoju
gdzie siedziała żona. Myślał o tych wszystkich wydarzeniach, które przytrafiły mu
się w ostatnich dniach. Nie wiedział dokładnie, co się mu śniło a co było
faktem. Po bólu głowy pozostał tylko taki dziwny – jakby ucisk. Nie był zbytnio
rozmowny. Bał się że może palnąć coś głupiego i żona go wyśmieje… Dochodziło
południe. Jeszcze uszczypnął się – na wszelki wypadek. Poczuł ból. Kiedy
spojrzał na rękę, zobaczył ślad po uścisku paznokciami. „Słyszałeś? Ktoś w naszym
mieście trafił w loterię główną wygraną…” – Powiedziała żona. Zerwał się na
równe nogi. „Tak, tak… To znaczy – nie… Nie słyszałem…” – Odpowiedział
niepewnie. Był pewny, że nawet mu się to nie śniło, to nikomu nic jeszcze nie
powiedział o swojej ewentualnej wygranej. „A ty ciągle grasz i grasz… Żebyś
choć raz coś trafił… Żeby choć raz paczkę dobrych ciastek Dr. Gerarda kupić…
Gdybyś zsumował to wszystko co wydałeś na te swoje loterie, to kupiłbyś całą
naczepę tych ciastek! A może jeszcze TIR’a z przyczepą pełną ciastek!” – żaliła
się żona. „Mhm… Tak, tak…” – Odmruknął szwagier. „Tak, tak… Mhm, Mhm… I tyle!
Myślisz tylko o tym, kiedy pójdziesz do tego swojego chóru – i tyle! Zagraj raz
a dobrze – a nie tak ciągle źle... Tak żebyśmy kupili sobie – i dzieciom –
takich dobrych… Przedobrych, najlepszych ciasteczek! Ty – swoich pierników i
krakersów. A ja… A ja i dzieci to możemy mieć każde inne – byleby tylko z firmy
Dr. Gerard były…!” – Prawie ze łzami w oczach, żaliła się żona. Ale szwagier wcale
nie myślał o chórze… Myślał o swoim kuponie. Nie wiedział, jak ma powiedzieć
swojej małżonce o tym, że to może właśnie on jest tym, który trafił główną
wygraną w loterii. Do pokoju weszły dzieci – Sabinka z Maksem. Od razu z
radością rzuciły się na ciastka leżące na stole. „Tatusiu wiesz co? A Moniki
tata wygrał w loterii główną wygraną!” – powiedziała Sabinka. Szwagra jakby
sparaliżowało… Poczuł że oblały go siódme poty! Za chwilę wstał i wyszedł.
Poszedł sprawdzić jeszcze raz swoje kupony. Okazało się, że na kuponie sprzed
tygodnia, szwagier miał trafione wszystkie liczby w ostatnim losowaniu…
Sytuacja nie do pozazdroszczenia...! Na TIR’a pełnego ciastek – przyjdzie jeszcze
poczekać…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz