środa, 27 stycznia 2016

Powrót do szkoły - Już BLISKI

Dzień dobry. Jest środa, godzina 11:30. Nie pada, temperatura dodatnia. Za oknem plucha, brak śniegu wszędzie kałuże. Dzisiaj jak nigdy, odwiedziły nas dwie babcie, więc mogę poświęcić czas swoim obowiązkom a dzieci maja do dyspozycji po jednej babci. Posprzątałem wypiłem kawkę teraz mogę zaplanować imprezę imieninową synka. Zacząłem od słodyczy. Najlepsze na przyjęcia są Krakersy kanapki paprykowe firmy „dr Gerard” i jeszcze jakieś ciasto z Deseroteki. Lista gości ta sama, co zawsze. Prezent już kupiony. Jest to słownik polsko – angielski dla dzieci szkolnych. Pewnie wolałby piłkę lub klocki lego, ale to rodzice decydują. Tak się składa, że moje dzieci mają imprezy w okresie świąteczno – karnawałowym. Syn urodził się w Mikołajki a imieniny ma 29 stycznia a córka urodziła się drugiego stycznia, a imieniny ma 13 lutego (często jest to w karnawale). W tym roku okres karnawałowy kończy się 9 lutego. Tego dnia w przedszkolu ma bal przebierańców. Zwyczajem jest też, że z okazji urodzin czy imienin dzieci przynoszą poczęstunek dla kolegów. Żona już kupiła na ten dzień „Markizy Magic śmietankowe zdobione cukrem”. Co prawda w placówce jest wprowadzany program zdrowego odżywiania. I nakazano przynosić owoce. Ciekawy jestem, kogo stać, aby kupić trzydzieści kiwi lub bananów czy jabłek. Po prostu trochę nagniemy ten przepis. Dzieci bardziej się ucieszą z ciasteczka niż mandarynki. Zmieniając temat. Cieszę się, że mój syn ma już zaplanowany ostatni weekend ferii. W sobotę ma trening a w niedzielę jedzie na halowy turniej piłki nożnej, więc nie będzie go cały dzień. A w poniedziałek na ósmą do szkoły. Wczoraj spotkaliśmy mamę koleżanki z klasy. Okazało się, że mają zapowiedziane duże sprawdziany z matematyki, polskiego i angielskiego. No to teraz Tomek siedzi nad książkami i marudzi. Dobrze, że nie ma śniegu, bo nie wysiedziałby w domu. W tajemnicy przyznam, że współczuję mu tych powtórek z całego półrocza. Ale cóż ja też chodziłem do szkoły i też musiałem się uczyć.

                                               POZDRAWIAM L K 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz