Zuza pół dnia spędziła na górce
świetnie się bawiąc. Wraz z innymi dzieciaczkami zjeżdżała na sankach po
ośnieżonym stoku. Będąc cały czas w ruchu nie czuła zimna, ani nawet głodu. W
ogóle nie myślała o powrocie do domu. Cieszyła się zimą i zimowym szaleństwem
na śniegu. Po południu babcia zdecydowała się pójść po Zuzę, by zabrać ją na
obiad. Dziewczynka jak zwykle nie chciała tak od razu zrezygnować z zabawy.
Jednak gdy babcia wspomniała o obiedzie, Zuza zdecydowała się wrócić. W domu
dziecko natychmiast chciało znaleźć mamę i tatę, by opowiedzieć im o swoich radosnych
przeżyciach. Rodziców, niestety nie było w domu. Godzinę temu wyjechali do
znajomych na karnawałowe przyjęcie. Zuza rozpłakała się. Zrobiło się jej
przykro, że rodzice nie zapytali ją, czy nie ma chęci pojechać z nimi. Babcia
tłumaczyła, że mama z tatą nie chcieli przerywać jej wspaniałej zabawy na
saneczkach. Nic to nie dało. Dziewczynka płacząc zamknęła się w swoim pokoju.
Ola usłyszała płacz swojej młodszej kuzynki. Postanowiła porozmawiać z małą.
Weszła do pokoju, w którym Zuza siedziała skulona, cała tonąc we łzach. „Słodziaku
nie maż się. U nas też będzie karnawałowe party, fajniejsze niż to, na które
pojechali twoi rodzice.” – starała się pocieszyć Zuzę. „Na przyjęcie mamy
Andruty Czekoladowe od Dr Gerarda, te które tak bardzo lubisz. A jeśli zechcesz
to oprócz tego przygotuję pyszny Shake Waniliowy z Markizami Mafijnymi, ten z
Deseroteki Dr Gerarda, pamiętasz? Będzie smacznie i wesoło, zobaczysz.” Dziewczynka
uspokoiła się i razem z Olą weszła do kuchni, aby pomóc w przygotowaniach pysznych
przekąsek na wieczorne przyjęcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz