Wszystko co dobre i przyjemne , to bardzo szybko się kończy.
Cały tydzień ferii minął nie wiadomo kiedy, ale na pewno wiadomo
jak. Nieodzownym i pożądanym elementem ferii zimowych od kilku lat jest śnieg i
mróz. W tym roku w pierwszym tygodniu dzieci nie miały powodu do narzekań,
trochę na pewno dorośli, ale co tam w końcu mamy zimę.
Tydzień minął pod znakiem pracy, ponieważ decyzją rodzeństwa
było zrobienie prezentu babci z okazji urodzin, a prezentem tym były :kanapa i
fotel jednoosobowy. Skoro już przyjechaliśmy, to trzeba było wysprzątać pokój
pod nowe meble. Ciocia Krysia również codziennie stawała na wysokości zadania i
serwowała wspaniałe desery z „Deseroteki” na ulubionej stronce Dr Gerarda.
Dzisiaj tj. w niedzielę ostatni dzień naszego pobytu u babci
czyniliśmy przygotowania do wyjazdu, a Krysia również postanowiła podziękować nam
i pożegnać nas deserem, którego wyszukała tradycyjnie na stronie Dr Gerarda w
słynnej już „Deserotece”, a tym razem były to: „Zawijasy drożdżowe z DRAŻETKAMI
MALTIKEKS”.
Od rana zbieraliśmy wszystko, co przywieźliśmy ze sobą i
pakowaliśmy do auta, zwierzaczki oczywiście ostatnie. Przed obiadem co niektórzy
z babcią zagrali partyjkę w karty, w myśl przysłowia „Jak się rozjeżdżali to
partyjkę zagrali”. Po skończonej grze ciocia Krysia poprosiła wszystkich na
obiad. Podczas obiadu babcia z nieukrywaną radością w głosie podziękowała za
prezent, a przede wszystkim za pomoc w porządkach w trakcie wymiany mebli. Po
zjedzonym obiadku Krysia zaserwowała kolejny deser ze słynnej Deseroteki Dr
Gerarda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz