wtorek, 26 stycznia 2016

„Koniec ferii u babci”


Wszystko co dobre i przyjemne , to bardzo szybko się kończy.

Cały tydzień ferii minął nie wiadomo kiedy, ale na pewno wiadomo jak. Nieodzownym i pożądanym elementem ferii zimowych od kilku lat jest śnieg i mróz. W tym roku w pierwszym tygodniu dzieci nie miały powodu do narzekań, trochę na pewno dorośli, ale co tam w końcu mamy zimę.

Tydzień minął pod znakiem pracy, ponieważ decyzją rodzeństwa było zrobienie prezentu babci z okazji urodzin, a prezentem tym były :kanapa i fotel jednoosobowy. Skoro już przyjechaliśmy, to trzeba było wysprzątać pokój pod nowe meble. Ciocia Krysia również codziennie stawała na wysokości zadania i serwowała wspaniałe desery z „Deseroteki” na ulubionej stronce Dr Gerarda.

Dzisiaj tj. w niedzielę ostatni dzień naszego pobytu u babci czyniliśmy przygotowania do wyjazdu, a Krysia również postanowiła podziękować nam i pożegnać nas deserem, którego wyszukała tradycyjnie na stronie Dr Gerarda w słynnej już „Deserotece”, a tym razem były to: „Zawijasy drożdżowe z DRAŻETKAMI MALTIKEKS”.

Od rana zbieraliśmy wszystko, co przywieźliśmy ze sobą i pakowaliśmy do auta, zwierzaczki oczywiście ostatnie. Przed obiadem co niektórzy z babcią zagrali partyjkę w karty, w myśl przysłowia „Jak się rozjeżdżali to partyjkę zagrali”. Po skończonej grze ciocia Krysia poprosiła wszystkich na obiad. Podczas obiadu babcia z nieukrywaną radością w głosie podziękowała za prezent, a przede wszystkim za pomoc w porządkach w trakcie wymiany mebli. Po zjedzonym obiadku Krysia zaserwowała kolejny deser ze słynnej Deseroteki Dr Gerarda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz