Na poniedziałek,
wtorek i środę, szwagier wziął sobie urlop. W końcu trafił mega kumulację, to
musi mieć trochę czasu, aby wszystkie sprawy pozałatwiać… Pójść do fryzjera,
kosmetyczki… Kupić nowy garnitur, buty, koszulę, krawat… Trzeba przecież jakoś
wyglądać, jak się będzie odbierać taką „kasę”! Szwagier od rana był w
fantastycznym humorze – jakby to nie był poniedziałek. Lekki, wesoły,
uśmiechnięty… Choć w nocy prawie nie spał z wrażenia, to wcześnie wstał i w
podskokach na palcach pomknął do łazienki, aby wziąć poranną toaletę. Na
śmiadanie – kawa z mlekiem, tost z polendwicą, zielona sałata. Jeszcze coś „na
ząbek”… Otworzył szafkę, popatrzył czy coś jeszcze zostało dla niego, po kilku
dniach świąt… O dziwo – okazało się, że ma nawet do wyboru! Wyciągnął z lodówki
mały jogurt naturalny, zmieszał go blenderem z garścią draży „Maltikeks” Dr.
Gerard – było smaczne i tego mu brakowało. Wyszedł z domu zadowolony, mrucząc
pod nosem jakąś ulubioną piosenkę. Nie był przekonany od czego ma zacząć zakupy
– od butów, czy garnituru… Zawsze ma problem z kupnem takich rzeczy. Gdyby to
chodziło – na przykład o kupno ciastek Dr. Gerarda… Nie byłoby z tym
najmniejszego problemu. Przypomniał sobie właśnie, jak smakował mu dzisiejszy
jogurt zmiksowany z drażami… Właśnie przejeżdżał obok jakiegoś markowego
sklepu. Spojrzał w bok – i kątem oka zauważył dziewczynkę wychodzącą z niego.
Dziecko trzymało w r1)®ękach paczkę „ZWIERZAKI
WIELOZBOŻOWE” Rozpoznał je bez problemu, bo jego dzieci też je często
kupują.Potraktował ten zbieg okoliczności, jako ewentualny talizman szczęścia i
postanowił sprawdzić swoją przesądność. I trzeba przyznać, że los go nie
zawiódł! W kilka chwil dokonał zakupów wszystkich rzeczy jakie chciał. Jeszcze
tego samego dnia miał czas na to, żeby zgłosić się po swoją wielką wygraną.
Postanowił jednak, że nie będzie próbował już, złapać dwóch srok za ogon, tego
samego dnia. Tym bardziej, że to poniedziałek… A jak los się zemści i stanie
się coś złego… Nie trzeba losu kusić! – Pomyślał szwagier – i z zakupami
poszedł do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz