czwartek, 19 listopada 2015

Urocze spotkania la la la.

Raz w miesiącu czyli przeważnie jest to w ostatni czwartek spotykamy się w klubie osiedlowym, aby sobie wspólnie pograć i pośpiewać. Nasze wnuki to mówią, że babcia idzie na la la la.  Przychodzi nas kilkanaście osób. Mamy panów, którzy grają na akordeonie, gitarze i na bębenku. Wspólnie śpiewamy co komu się przypomni, albo co sobie ktoś zażyczy, bo i takie są propozycje. Ostatnio nasza koleżanka koordynator zaproponowała, a żeby może przy okazji takich spotkań można było napić się herbaty czy kawy i zjeść jakieś dobre ciastko.
Wspólnie doszliśmy do takiego wniosku, że  naprawdę byłoby to fajne. Jeden z panów nie dużo myśląc wymknął się z klubu i za jakiś czas już mieliśmy kawę, herbatę i najsmaczniejsze ciastka od Dr Gerarda.
Przyniósł od razu trzy paczki różnych ciastek, a były to PryncyPałki  przepyszne wafelki przekładane bardzo smacznym kremem kakaowym i oblewane ciemną czekoladą, Mafijne markizy śmietankowo-cytrynowe oraz Biszkopty z nadzieniem o smaku morelowym z polewą czekoladową. Jakież one smaczne są te ciasteczka od Dr Gerarda nic tylko zajadać, jak tylko się jedno skosztuje to ciężko się od nich oderwać i sobie powiedzieć, już dosyć trzeba przestać. Wszystkim nam bardzo smakowały.
Obiecałam sobie, że następnym razem to ja kupię draże MaltiKeks  i może jeszcze pierniczki od Dr Gerarda i też wszystkich poczęstuję, bo sama już je jadłam i wiem, że są bardzo smaczne.
Takie spotkania przy kawie czy herbatce i przy dobrym ciastku Dr Gerarda są naprawdę bardzo fajne, bo bardzo łączą ludzi, i nie pozwalają być samotnym..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz