środa, 18 listopada 2015

Tylko bez oszustwa.

Dzisiejszy dzień spędziłam z moimi kochanymi wnukami bliźniakami Rafałkiem i Piotrusiem, którzy właśnie się rozchorowali. Z samego rana córka zdzwoniła do mnie z zapytaniem, czy mogłabym przyjść do nich?. Ona niestety musi iść do pracy, bo ma ważną naradę, a do przedszkola ich nie wyśle, bo niestety są chorzy.
Zmartwiło mnie to, że znowu są chorzy, bo przecież tak nie dawno chorowali, więc szybko się zebrałam i poszłam do nich.
Idąc, po drodze weszłam do naszej osiedlowej Stokrotki, żeby zrobić córce zakupy. Widząc na półce masę różnych słodyczy pomyślałam, może coś im kupię. Ostatnio zaniosłam im PryncyPałki mini Dr Gerarda, które to bardzo im smakowały, po prostu są przepyszne mówił Piotruś.  Wtedy i ja smakując te ciasteczka też się przekonałam do tych bardzo smacznych słodyczy od Dr Gerarda. Te PryncyPałki to wafelki przekładane najsmaczniejszym kremem kakaowym, i  oblane najlepszą  ciemną czekoladą, a do tego jest ich dużo i są takie podzielne. Chłopcy się nimi zajadali.
Dzisiaj natomiast kupiłam im Mafijne śmietankowo-cytrynowe Dr Gerarda. Mafijne to podwójne Markizy przekładane bardzo smacznym kremem śmietankowo-cytrynowym.  Dałam im po jednym mówiąc, że dostali trzy ciasteczka, bo przecież to trzy herbatniki sklejone kremem, a na to Rafał mówi, mi.
Babciu ty nas oszukujesz, bo mamy tylko jedno ciastko, a przecież mówiłaś, że nie wolno oszukiwać.
Ależ ja się też głupio poczułam, chciałam tylko, aby na dłużej im wystarczyło i, żeby nie zjedli od razu, bo nie wolno jeść dużo słodyczy na raz, powtarza ich mama.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz