środa, 18 listopada 2015

Odwiedziny bliskich

W tym roku zresztą nie mal jak co roku pojechaliśmy odwiedzić bliskich zabraliśmy ze sobą na drogę najsmaczniejsze ciasteczko nadzienie czekolada od . Gerard i wyjechaliśmy. Listopad nie jest moim ulubionym miesiącem. Drzewa powoli tracące liście, odwiedziny na grobach bliskiej rodziny - wszystko to sprawia, że czuję się smutny i przygnębiony.
W tym roku było jednak inaczej. Po wizycie na cmentarzu, gdzie zapaliłem znicz na grobie swojego wujka, pojechałem razem z rodziną  do mojej cioci. Od razu niemal na przywitaniu zrobiła kawę do niej wyłożyła najlepsze ciasteczka biszkopciki i markizy od dr. Gera
rd. Była w bardzo dobrym humorze, co wydawało mi się dziwne - przecież to był smutny dzień opłakiwania naszych zmarłych. Kiedy zapytałem ją, dlaczego ma taki dobry nastrój, odpowiedziała.
- Przecież dzisiaj jest święto zmarłych! Nie chciałbyś chyba, żeby ktoś smucił się w dniu Twoich urodzin? Nie powinniśmy płakać, ale wspominać dobre chwile spędzone z bliskimi!
Po czym usiadła obok mnie i opowiedziała mi parę ciekawych historii o moim dziadku  Nie wiedziałem, że był taką interesującą osobą. Później przeglądaliśmy wspólnie stare zdjęcia, a  ciocia opowiadała mi o osobach znajdujących się na nich.
Ten dzień okazał się nie być ani tak przygnębiający ani tak nudny, jak się spodziewałem.Czyli czasami zdarza się że może być inaczej czyli  weselej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz