W ostatnich miesiącach moja
babcia piecze bardzo dużo ciast. Ciągle eksperymentuje, ma coraz więcej pomysłów.
Niezwykle lubimy te jej wypieki, są naprawdę przepyszne. Wszyscy bez wyjątku
zachwycamy się jej wyrobami. Najczęściej w niedzielne popołudnia mamy okazję
próbować tych niepowtarzalnych smakołyków. To są zawsze miłe i słodkie chwile. Za
każdym razem czekamy na nie z niecierpliwością. Babcia doskonale o tym wie, i szykuje
dla nas nowe niespodzianki.
W minionym tygodniu mogliśmy skosztować
rewelacyjnego ciasta na zimno. Był to
ADWOKACIK
BEZ PIECZENIA.
Składniki : Biszkopty dr Gerarda, 2 - 3 łyżki kawy
rozpuszczalnej, po 400 ml wody i mleka, 400 ml adwokata, dwa budynie waniliowe,
6 łyżek cukru, dwie kostki masła, kakao.
Sposób przyrządzenia – Proszek budyniowy wymieszać z
adwokatem i cukrem. Mleko zagotować. Wlać budynie z adwokatem i mieszać, aby
nie było grudek. Gotować, aż masa zacznie gęstnieć. Przestudzić. Miękkie masło miksować,
dodając po łyżce zimnego budyniu. 2 - 3 łyżki kawy zalać 400 ml przegotowanej
wody, wystudzić. BISZKOPTY na chwilę zanurzyć w zimnej kawie, aby lekko je
nasączyć. Na dnie blaszki ułożyć z nich pierwszą warstwę. Krem budyniowy
podzielić na 3 porcje i pierwszą z nich rozsmarować na BISZKOPTACH. Następnie
ułożyć drugą warstwę nasączonych BISZKOPTÓW, posmarować kremem i zakończyć
trzecią warstwą BISZKOPTÓW i resztą kremu. Wierzch obficie posypać kakao. Ciasto
należy trzymać w lodówce.
Jest to raczej ciasto dla dorosłych mocno alkoholowe, z dużą
jego zawartością. Trochę przypomina słynne tiramisu. Naturalnie nasze maluchy
nie jadły tego ciasta, ale niezawodna babcia tak że zatroszczyła się o nie.
Nikt nie był pokrzywdzony. Mieliśmy wspaniałą ucztę, a humory dopisywały nam przez
całe popołudnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz