piątek, 27 listopada 2015

Pełna zgoda




   Obiad był całkiem niezły. Hitem dnia była za to galaretka! Wszystkim bardzo smakowała. Każdy z nas zjadł repetę – a co niektórzy nawet dwa razy repetowali! Został jej tylko niewielki kawałek. Porządki już miałem prawie zrobione – pozostały naczynia do umycia po zjedzonym obiedzie. Wstawiłem je do zmywarki, załączyłem i wyszedłem do Roberta. Okazało się że Robert również miał dziś dyżur w kuchni! Cwaniak poszedł jednak na łatwiznę. Zrobił makaron w sosie serowo śmietanowym i nic więcej. Siostra Roberta – Ludmiła – która akurat była w odwiedzinach, wysłuchiwała z ogromnym zainteresowaniem tego co opowiadałem o swoich dzisiejszych wyczynach. Kiedy opowiedziałem o tym co znajduje się na www.drgerard.eu , to z wielkim zdziwieniem stwierdziła, że i owszem – ciastka produkowane przez firmę Dr. Gerard to zna i nawet bardzo je lubi, ale na tę stronę to nigdy nie zaglądała, bo i nie miała pojęcia że takowa w ogóle istnieje! Robert stwierdził, że przecież kiedyś mówił jej o tym, jak Renata zrobiła pyszny deser z przepisu z tej strony, ale Ludmiła pomyślała sobie wtedy, że to – ot z jakiejś tam strony, po prostu. Robert włączył laptopa i wysłał Ludmisi link do strony. Przy okazji sprawdził jeszcze produkty i przepisy. Tak zaczęliśmy sobie rozmawiać o tym, jakie to teraz mamy dobroci, jak było jeszcze w dawnych czasach, oraz o tym co najbardziej lubimy. Ludmisia opowiadała o tym, że u niej w domu to najbardziej lubiane są „Pierniki”. We czworo to zjedliby nawet kilka paczek dziennie! Robert stwierdził, że u nich w domu najwięcej zjada się „Pasji”. Ja natomiast powiedziałem, że to zależy od danego dnia, lecz tak naprawdę to wszystkie ciasteczka Dr. Gerarda są lubiane i chętnie jedzone. I wszyscy razem zgodnie orzekliśmy, że to są najlepsze ciastka jakie znamy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz