Ostatnie
porządki.
Wreszcie
przestało padać. Wstałam i zobaczyłam lekkie prześwity słońca.
Czas iść na działkę do końca ją uporządkować. Na pewno po
takich wichurach nie ciekawie na niej wszystko wygląda. Zaczęłam
poszukiwania rękawic i informacji na temat jesiennego porządkowania
ogrodu. najbardziej interesuje mnie jak należy zabezpieczy róże
przed mrozem. W tym roku zakupiłam kilka nowych gatunków no i
borówkę, która po raz pierwszy miała owoce. Wzięłam się do
pracy zrobiłam małą czarną na poprawę myślenia i mojej
koncentracji przydało by się coś po chrupać może zostało choć
kilka draży kruchych ciasteczek MALTIKEKS albo
Biszkoptów morelowych od dr GERARDA. Niestety
takie słodkości nie przetrwały co mnie bardzo zasmuciło ale było
opakowanie krakersów też może być stwierdziłam i chrupiąc je z
niebywałą rozkoszą zabrałam się za przeglądanie gazet
działkowca. Dowiedziałam
się a raczej upewniłam
się, że należy dobrze zagrabić
liście z trawnika pod nimi trawa nam zgnije i mogą tworzyć się
pleśnie. Warto
też go dobrze zasilić jakimś jesiennym nawozem wtedy na wiosnę
będzie piękny.
Dowiedziałam się również
że należy przykryć kopczykiem ziemi budleję Dawida oraz
hortensję może ktoś z
was takie posiada. Nawet
jak trochę przemarzną im gałązki to i tak na wiosnę je
przycinamy. Róże
okrywamy na początek 20
centymetrową ziemią robiąc
taki stożek. Możemy
osłonić je tekturą falistą albo włókniną
ale dopiero wtedy kiedy
temperatura
spadnie poniżej zera. A o
borówce to niewiele się dowiedziałam jedynie tylko to, że jest
mrozoodporna. Może
przetrwa. I tak wyposażona
w ogromną wiedzę, pełna
energii i zapału ruszyłam
na działkę do wykonywania
jesiennych prac
porządkowych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz