Witam
serdecznie. Mamy piękny wrześniowy poranek. Dzieci na zajęciach, żona w pracy a
Ja „FREE”. Cieszę się bardzo, mam luz psychiczny, mogę robić to, co do mnie
należy i to, na co mam ochotę. Nie słyszę Tata, Tata, Tata. Z radości wyję jak Bohater
mojej ulubionej bajki „ Scooby dooby doo”. Wczoraj moja Tosia po wyjściu z
przedszkola, zaczęła opowiadać o nowych kolegach o Paniach, buzia nie zamykała
się jej. Co zrobić? Miałem przy sobie „Rogaliki pudrowane” dr Gerard, więc ją
poczęstowałem, z nadzieją na ciszę. Nie pomogło, była tak podekscytowana, że z
pełną buzią dalej opowiadała. Tomek dzisiaj zaczął czwartą klasę. I od
pierwszego dnia nowi nauczyciele, nowe przedmioty. Jako drugą lekcję ma
Historię. Dla niego to coś, z czym jest oswajany od wczesnych lat. W naszym
domu przykładamy uwagę do losów Polaków i Polski. Tłumaczymy dzieciom, co to
jest Wojna, Zabory, Niepodległość, Faszyzm, Komunizm, Solidarność itd. Innymi nowymi
przedmiotami będą plastyka, muzyka, zajęcia techniczne. Tylko plan lekcji
trochę mógłby być inaczej ułożony. W środę ma do godziny 16:20, gdzie dwie
ostatnie godziny to wychowanie fizyczne. A na godzinę 17:00 ma trening
piłkarski. Ruchu fizycznego będzie miał aż nadto. Nie będzie miał czasu wrócić
do domu. Będę zmuszony donieść mu plecak ze sprzętem piłkarskim i coś do
zjedzenia. Nie za dużo i lekkostrawne, by nie rozbolał go brzuch. Ciastka „wit’AM”
firmy dr Gerard będą idealne. Pełnoziarniste ciastka zbożowe zawierające
witaminy, magnez, żelazo. Czyli połączenie zdrowia i słodkości. Ciekawy jestem,
kiedy Tomek będzie miał czas na odrobienie lekcji na czwartek? Jeszcze jedno
mnie zastanowiło, co jest ważniejsze dla MEN? W czwartej klasie dziecko ma dwie
godziny Religii a jedną godzinę Historii.
Pozdrawiam
L K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz