Tak nie dawno w naszym domu mieliśmy piękną uroczystość, właśnie obchodziliśmy urodziny naszej córki. Przyszli koledzy i koleżanki z podwórka oraz ze szkoły.
Wszystko zaczęło się o godzinie siedemnastej.
Przygotowałam pyszny tort na biszkoptach Dr Gerarda z bitą śmietaną i truskawkami .
Wierzch tortu udekorowałam kuleczkami maltikeks Dr Gerarda.
Kupiłam też różnego rodzaju słodycze Dr Gerarda między innymi bardzo smaczne Rogaliki pudrowe, Maślane herbatniki Scooby Doo oraz ciasteczka Scooby Doo ciastko łapki Dr Gerarda.
Dzieci bawiły się świetnie. Chłopaki biegali ile sił w nogach. Każde dziecko dostało czapeczkę, balony i trąbki. Z trąbek nie wszyscy dorośli byli jednak zadowoleni, gdyż hałas był nieprzeciętny, ale chyba najbardziej oburzony to był nasz pies, który nienawidzi pisku takiej trąbki.
Na domiar złego któremuś dziecku balon pękł i strzelił, więc pies od razu wyniósł się do łazienki i nie chciał z niej wyjść, także mieliśmy go z głowy do końca imprezy. Nasz pies bardzo boi się jakichkolwiek strzałów, więc jemu się to skojarzyło z petardami, albo burzą.
Tort wszystkim dzieciom bardzo smakował, ale Gosia twierdziła, że jej to najbardziej smakowały Rogaliki pudrowe Dr Gerarda, bo były takie kruche.
Chłopaki głośno wyrażali swój zachwyt wołając, że te Scooby Doo ciastko łapki, to takie pyszne ciasteczka na każdą okazję.
piątek, 30 września 2016
GOFRY CZY MARKIZY?
Moje wnuczki bardzo lubią
GOFRY FRANCUSKIE Z
BRZOSKWINIĄ.
Składniki na ciasto : 60 dag mąki tortowej, 15 dag cukru do
wypieków, 1 litr mleka, 20 dag masła, 4 jajka, 2 dag świeżych drożdży, dwie
łyżeczki cukru waniliowego, sól.
Na krem : dwie połówki brzoskwiń z puszki, 25 dag serka
mascarpone, 15 dag truskawek, 200 ml słodkiej śmietanki 30 %, 4 łyżki cukru
pudru, jedna łyżeczka cukru waniliowego, olej kokosowy do formy.
Sposób wykonania – Brzoskwinie odsączyć z zalewy. Pokroić w
drobniutką kostkę, odstawić. Truskawki umyć, usunąć szypułki, zmiksować z
pudrem i cukrem waniliowym. Porcjami dodawać mascarpone. Śmietankę mocno
schłodzić, ubić na sztywno ( najpierw na niskich obrotach, dopiero potem na
wysokich, inaczej się zważy ). Bitą śmietanę delikatnie wymieszać z kremem
truskawkowym, przykryć folią spożywczą. Wstawić do lodówki na czas
przygotowania gofrów. Jajka umyć, zmiksować na gładko z mąką, cukrem, dolewając
porcjami mleko i rozkruszone drożdże. Masło rozpuścić w rondlu, wystudzone
dodać do ciasta, a całość ponownie zmiksować ze szczyptą soli. Ciasto przykryć
ściereczką, odstawić do wyrośnięcia. Gofrownicę wysmarować olejem, upiec gofry.
Podawać przełożone kremem i pokrojonymi brzoskwiniami.
Dobra rada – Jeśli przygotujemy za dużo ciasta nie pieczemy
gofrów na później, ponieważ szybko flaczeją. Lepiej przykryć surowe ciasto
folią i wstawić do lodówki. Przetrwa do następnego dnia bez problemu.
Piekę te gofry co najmniej dwa razy w tygodniu. Rafałek i
Basia naprawdę zachwycają się nimi. Zdarza się jednak, że niekiedy brakuje mi
czasu, wtedy kupuję smykom MARKIZY MAFIJNE LEMON DR GERARDA. One również szybko
znikają ze stołu i prawdę mówiąc moje pociechy wcale nie są zmartwione, że nie
upiekłam gofrów.
Zakupy z Dr Gerardem
My kobiety zazwyczaj uwielbiamy robić zakupy oraz plotkować z przyjaciółkami. Czemu zatem nie połączyć tych dwóch czynności razem. Możemy osiągnąć z tego wiele korzyści i przede wszystkim miło spędzić czas. Dokonując zakupów dobrze mieć przy sobie kogoś kompetentnego, kto nam chętnie doradzi czy jest to dobry wybór. Taka osoba musi być obiektywna, a kogo stać najbardziej na obiektywizm jak nie naszą najlepszą przyjaciółkę. Warto przed wypadem na zakupy słodkości zaznaczyć, że bardzo zależy nam na jej fachowej ocenie, dzięki temu będziemy miały pewność, że kupimy najlepsze i najsmaczniejsze produkty Dr Gerarda.
I nikt mi nie powie, że największą satysfakcje mamy robiąc zakupy z koleżanką w sklepach z działem słodyczy. Ponieważ po zakupach zmęczone padamy na kanapie i możemy pić kawusie i zajadać np. czekoladowymi ciasteczkami Scoby-Doo, maślanymi herbatnikami Scooby-Doo.
Każda z was będzie miała dużo przyjemności buszując pomiędzy półkami sklepowymi ze słodyczami. Chodząc pomiędzy półkami sklepowymi i wybierając różne produkty Dr Gerarda możecie rozmawiać praktycznie o wszystkim, dzięki czemu nadrobicie wszelkie zaległości, a jeżeli czas spędzony w sklepie nie będzie wystarczający zawsze można iść do domu z przyjaciółką i wymyśleć przepis na pyszne ciasto z najlepszymi herbatnikami z cukrem i markizami mafijnymi Dr Gerarda. I dalej nadrabiać zaległości w pogaduszkach.
Sernik nowojorski
Sekret udanego sernika nowojorskiego w bardzo dużym stopniu uzależniony jest od samego sera.
Im tłustrzy, tym lepszy, bardziej kremowy i bogaty będzie sernik, niezależnie od tego czy zostanie upieczony na klasycznym twarogu, włoskim serku ricotta czy kremowym mascarpone.
Wszystkie składniki na sernik trzeba wyjąć z lodówki minimum. A godzinę przed miksowaniem i pieczeniem. Przygotowany ze składników o temperaturze pokojowej sernik nie pęka.
Sernik bez grudek to nie tylko dobrze zmielony ser ale i brak dodatku mąki. To bardzo dobra konsystencja całej masy.
Sernik nie powinien być pieczony w zbyt dużej temperaturze. O wiele lepiej piec sernik dłużej w temperaturach niższych niż w krótkim czasie zrumienić zbyt mocno wierzch i boki, co niekorzystnie wpłynie na wygląd ciasta i zmieni jego smak.
Tak delikatne ciasto powinno wypiekać się powoli i równomiernie.
Przepis na spód do sernika najlepszy będzie z herbatników z cukrem, maślanymi herbatnikami lub też z miksowanymi ciastkami wit'AM. Warto zapiec lub upiec w całości jeszcze przed wylaniem surowej masy serowej, dzięki temu będzie mniej wilgotny i nie pozostanie surowy po upieczeniu całości.
Na efekt końcowy wpływa wiele czynników, spód sernika, masa, polewa, dodatki tj. owoce, które zapamiętamy zjadając sernik widelcem lub łyżeczką, zamykając oczy i czując jak rozpływa się w ustach. A za chwilkę nadchodzi długi weekend i na pewno upiekę sernik nowojorski, i mam na taki wspaniały puszysty i wysoki sernik przepis.
Co za smaki i zapachy
Ohar – to bardzo
rzadko spotykana olbrzymia kaczka. Ten którego chłopaki dostrzegli, to naprawdę
prawdziwy okaz! Miał sporo ponad pół metra – a może nawet ponad 70cm. Zbyt
długo nie dał się obserwować. Złapał coś w dziób i zerwał się do odlotu. Pewno
poleciał nakarmić maleństwa. Jak rozwinął skrzydła i przelatywał obok, to wydawało
mi się, że rozpiętość wachlujących jego
płatów, miała ze trzy metry. Ogromne ptaszysko! A na dodatek – bardzo piękne!
Nigdy wcześniej nie widziałem takiego „kaczego potwora”! Kacper z Pawłem też
byli pod wielkim rażeniem. Sami kilka razy w życiu widzieli ohara – a już
takiego dorodnego, to po raz pierwszy! A ja w międzyczasie, podjadłem sobie
nieco ciastek Dr. Gerard – tych które zostawił mi Paweł. Resztę do spółki „opchnęli”
bracia. Doszliśmy do leśnej drogi „p. poż”. W tym momencie poczułem w nozdrzach
potwornie nieprzyjemną woń rozkładającej się padliny. Paweł w tym momencie
stwierdził, że jesteśmy już bardzo blisko łowiska ojca. Zapytałem go, czy
dotarliśmy do drogi, która jest jemu znana… Odpowiedział że droga to i owszem…
Ale – „ten zapach przynęty na suma!”. Pomyślałem sobie, że może w takim razie,
nie pójdziemy… Ale Kacper szybko rozwiał moje wątpliwości, mówiąc, że to tylko
w krótkim czasie tak brzydko czuć. Po wrzuceniu przynęty do wody i umyciu się, nie
ma po tym nawet śladu! A Później już się nawet zapomina o tym wszystkim…
Rzeczywiście – po kilku minutach, jak przybyliśmy do miejsca stacjonowania Janusza,
przekonany byłem że jest to najprzyjemniejsze miejsce w całej okolicy! Kierownik
przywitał nas sporą niespodzianką, którą złowił kiedy nas nie było. Dwa dorodne
węgorze! Przyznam szczerze, że tak wspaniale usmażonych na grillowej patelni,
jeszcze w życiu nie jadłem! Chłopaki poszli do samochodu, aby poszperać w torbach
za dobrymi ciastkami. Przynieśli Trick Kakaowy, to zjedliśmy je też ze smakiem.
Nadchodził już wczesny wieczór. Nasz przyjazd na łowisko przybliżał się do
decydującej fazy. Zabraliśmy się zatem, do pompowania pontona, by w decydującym
momencie jakiś sum nas nie zaskoczył!
Z markizami Dr Gerarda
Szybki deser lodowy z dyni (a teraz na nią pora) i słodkiego mleka skondensowanego z kawałkami markiz mafijnych Dr Gerarda. Lody są kremowe i mają bardzo ciekawy smak.
Nasze pociechy nie bardzo miały ochotę, gdy usłyszały słowo "dyniowe", więc obróciłam to w żart i stanowczo stwierdziłam, że są to lody pomarańczowe.
Jak dzieci zjadły i to ze smakiem i prosiły o dokładkę to wyznałam im prawdę.
Składniki
-200 g puree z dyni
-1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
-1 puszka słodkiego mleka skondensowanego
-500 g słodkiej śmietany 30-36%
-50 g markiz mafijnych lemon Dr Gerarda
Purre z dyni, cynamon i mleko skondensowane słodzone wymieszać trzepaczką lub zmiksować na gładką masę.
Markizy posiekać na drobno. Odstawić na bok. Osobno ubić śmietanę na sztywno. Dodać do przygotowanej masy dyniowej i wymieszać delikatnie, przy pomocy szpatułki. Na końcu wmieszać delikatnie pokruszone markizy. Gotową masę przełożyć do formy keksowej wyłożonej folią spożywczą lub do plastikowego pojemnika przeznaczonego do mrożenia. Masę przykryć folią lub pokrywką i wstawić do zamrażalnika na 5-6 godzin lub na noc.
Jeżeli lody przebywają długo w zamrażalniku, dobrze jest je wyciągnąć na ok 20 min. przed podaniem, aby nieco zmiękły.
HERBATNIKI Z ROGALIKAMI
Szarlotka to ciasto, które smakuje chyba wszystkim. Są
jednak różne sposoby, w jaki można ją przygotować. Każdy ma swój wypróbowany i
sprawdzony. Dla mnie najlepsza jest
NIEZWYKŁA SZARLOTKA
NA CIENIUTKIM CIEŚCIE.
Składniki :
Na ciasto : 40 dag mąki tortowej, 20 dag masła, 2 kg
kwaśnych jabłek, ½ do ¾ szklanki cukru, jedna łyżka cukru waniliowego, 2 jajka,
jedna łyżka cynamonu, sól, 5 łyżek cukru pudru do dekoracji.
Sposób wykonania – Masło schłodzić, przesiekać z przesianą
mąką, szczyptą soli, pięcioma łyżkami cukru i jedną łyżką cukru waniliowego.
Dodać jajka. Energicznymi ruchami zagnieść kruche ciasto, uformować kulę.
Owinąć folią spożywczą. Włożyć do lodówki na jedną do półtorej godziny. Jabłka
umyć, obrać pokroić, usunąć gniazda nasienne, przełożyć do dużego garnka.
Nasypać ½ szklanki cukru. Oprószyć cynamonem, prażyć, aż puszczą sok. Jeśli
podsmażone jabłka okażą się nadal kwaśne, należy użyć więcej cukru. Ciasto wyjąć
z lodówki, rozwałkować cienko, 2/3 rozłożyć na blasze wyłożonej papierem do
pieczenia, ponakłuwać widelcem. Podpiec około 15 minut w piekarniku nagrzanym
do temperatury 180 C. Rozłożyć jabłka, przykryć pozostałym ciastem, pokrojonym
w paski. Piec 45 minut w temperaturze 170 C, wystudzić. Oprószyć cukrem pudrem.
Ten przepis wykorzystuje cała moja rodzina. W przyszłym tygodniu
mamy w domu małą uroczystość, więc na stole na pewno znów pojawi się niezwykła
szarlotka. Tradycyjnie znajdą się też wyroby DR GERARDA. HERBATNIKI Z CUKREM I
ROGALIKI PUDROWANE tej firmy, jak zwykle będą towarzyszyć nam przy rodzinnym
spotkaniu. DR GERARD już od dawna czaruje nas swoimi produktami, są doskonałe
na każdą okoliczność, zarówno dla dorosłych, jak i dzieci.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)