Witam.
Wczoraj cały dzień spędziłam przed telewizorem i komputerem. Lekko się
przeziębiłam, gorączka , katar itp. Złe samopoczucie mnie dopadło, więc dzień
spędziłam w domu. Moi kochani domownicy zaopatrzyli mamusię w łakocie firmy ,,Dr
Gerard” i powiedzieli , że taka kuracja na pewno postawi mnie na nogi. Na
stoliku zostawili pełną paterę kruchych ciasteczek, a były tam Rurki kakaowe z
kremem advocat, Wafelki, Markizy oraz pierniczki, które uwielbiam. Przejrzałam
deserotekę ,,Dr Gerarda” i wpadłam na pomysł by przygotować sobie pyszny
koktajl owocowy. I tak też zrobiłam. Dzbanek pysznego napoju, góra ciasteczek i
tak mogę tak chorować. Pilocik, laptopik i cisza. Dziś jest pierwszy marca, tak
sobie nacisnęłam w internecie, co to za dzień. I co się okazało, a to że się działo
w tym dniu przez te wszystkie lata. Nie będę Wam przytaczać co i gdzie i jak.
Ale powiem tylko, że tego dnia świętują puszyści i piegowaci. Tego to nie
wiedziałam. Uśmiechnęłam się do siebie, i jako puszysta zaczęłam świętować
zajadając się pysznościami ,,Dr Gerarda”. Przeglądałam strony internetowe i nie
mogłam się nadziwić, jakie to święta
powymyślali ludzie. Nie ma dnia w kalendarzu, żeby ktoś lub coś nie miało
swojego dnia. Przypomniałam sobie historię z dawnych lat, kiedy dziadek wracał
z pracy podchmielony i mówił ,że dziś wypiłem bo było święto tego i tego. Oj,
teraz to by chyba nie trzeźwiał, tyle jest okazji. Dzień szybko mi zleciał,
choroba mnie opuściła, a ja mądrzejsza o informacje dotyczące dnia pierwszego
marca, mogłam przygotować pyszną kolację z deserem dla moich kochanej rodzinki.
Muszę zadbać o nich ,by się nie pochorowali, wtedy miałabym prawdziwy Sajgon.
Na zdróweczko Proponuję Wam Witaminki ,,Dr Gerard”. Kiedy będziecie jeść Witaminki
zawsze będą wesołe Wasze minki. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz