wtorek, 22 marca 2016

Pisanki i ciasteczka

Witam. Za kilka dni święta Wielkanocne, już czas na przygotowanie pisanek. Kiedyś robiłam je z dziećmi, ale im się już nudzi robić takie rzeczy. Ostatnio wspólne robienie palmy nie wyszło, więc nie zawracałam sobie głowy z pomocnikami i zabrałam się sama do pracy. Nie omieszkałam postawić przed sobą kruche ciasteczka firmy ,,Dr Gerard” i kubek aromatycznej herbaty .Dobrze jest zrobić sporo pisanek, aby potem ,zgodnie z tradycją , obdarować nimi bliskich i znajomych, którzy wpadną w odwiedziny, albo do których my wybierzemy się ze świąteczną wizytą. Dla osób nie mających pomysłu jak ozdobić jaja, przygotowałam małą ściągawkę. Każdy znajdzie coś dla siebie. Po pierwsze proponuję nowość czyli  dekupaż, który polega na wycięciu z papierowej serwetki wzorek. Następnie oddzielamy pozostałe warstwy bibuły, pozostawiamy tylko tę ze wzorem. Jajko smarujemy klejem do dekupażu, który jest  zarazem lakierem, nakładamy wycięte motywy na całą skorupkę. Pozostawiamy do wyschnięcia. Utrwalamy wzór jeszcze jedną warstwą kleju. A może pisanki jednobarwne? Najprostsze do wykonania. Potrzebne są tylko specjalne barwniki spożywcze do farbowania jaj . Rozpuszczamy je w wodzie, a następnie zanurzamy w nich ugotowane wcześniej jaja. Dawniej do robienia pisanek używano wyłącznie barwników naturalnych, jak np. kory olchy która barwi na zielono, lub soku z buraków która barwi jajka na czerwono.Można jeszcze owijać sznurkiem i kleić, ale na to wszystko naprawdę trzeba mieć czas i co najważniejsze chęci. Ja zrobiłam kilka i wystarczy. Ułożę je na środku stołu tuż przy palmie. Dekoracja super. Widzę, że apetyt mi dopisuje, nawet nie wiedziałam kiedy zjadłam wszystkie Rurki kakaowe z nadzieniem advocat ,,Dr Gerarda”. Teraz zabieram się się ,za przygotowanie kolacji. Troszkę się poruszam . Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz