poniedziałek, 21 marca 2016

Z palemką w niedzielę

Witam. W tamtym tygodniu wraz z rodziną przygotowałam palmę na niedzielne poświęcenie. Rodzinkę musiałam zachęcić  do pracy kruchymi ciasteczkami ,,miód i migdał” firmy ,,Dr Gerard”. Powiedziałam, że jak zrobimy piękną palmę, to będzie słodka nagroda, i tak od razu chcieli nagrodę. Więc zrobiłam lemoniadę i postawiłam talerzyk ,a raczej wieli talerz łakoci. I zaczęła się praca. Wcześniej przygotowałam : gałązki bazi, suszone trawy i zboża ,zwłaszcza nadają się: dmuszek jajowaty, tymotka łąkowa, proso, owies, gałązki bukszpanu, mocna nić, nożyczki oraz farbki którymi można ufarbować rośliny, by nabrały ładnych jaskrawych kolorów. I zabraliśmy się do pracy. Każdy miał jakiś pomysł. Jeden chciał tak, a drugi inaczej. Długo tak nie wytrzymałam. W końcu popędziłam im kota, poprosiłam grzecznie by poszli sobie i zajęli się czymś. Ja zabrałam się za plamę, włączyłam muzyczkę i robiłam. Z kilku gałązek bazi i traw przygotowałam bazę. Całość mocno związałam nitką. 12 cm poniżej jej czubka przywiązałam krótko przycięte puchate trawy. Poniżej traw umieściłam bukszpan ,  przyczepiłam jego pojedyncze gałązki nitką do palmy, a potem okręcamy je wszystkie razem jeszcze raz. Podobnie upinam kolejne warstwy roślin, układając je coraz niżej, przeplatając kolory traw. Wszystkie łodyżki owijam ściśle nitką, by wygodnie je było trzymać. Proponuję palemkę dodatkowo ozdobić kolorowymi kwiatkami samodzielnie zrobionymi z bibułki lub krepiny. I tak się to robi z rodziną. W niedzielę wyglądała palma pięknie, teraz stoi na honorowym miejscu i czeka na pisanki. W następnym poście napiszę jak robię pisanki. Wiem, że w dzisiejszych czasach coraz rzadziej takie rzeczy się robi, po prostu idzie się do sklepu i kupuje gotowe. Nic tak nie uprzyjemnia pracy jak cudowne kruche ciasteczka od ,,Dr Gerarda”. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz