czwartek, 31 marca 2016
Święta, święta i po świętach...
Jak to się mówi: wszystko co dobre szybko mija. I tak tez było w tym roku. Święta Wielkanocne minęły szybciutko , nawet się nie obejrzeliśmy a już był wtorek po świętach i trzeba się szykować do powrotu do pracy, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Spędziliśmy cudowny czas z najbliższą rodziną i śmiało mogę powiedzieć, że odpoczęliśmy. Piękna pogoda za oknem zachęciła nas do spędzenia więcej czasu na świeżym powietrzu, długie spacery w słoneczku były czymś na co czekaliśmy całą zimę.
Moja rodzinka była bardzo zadowolona ponieważ na stole królowały mazurki kajmakowe, nowością był również mazurek sernikowy Dr Gerarda, który cieszył się bardzo dużym powodzeniem u domowników. Zachwycił niejedne wybredne podniebienia. Nawet moja teściowa była zachwycona tym co jadła, a jak wiadomo z teściowymi różnie bywa (ale to tak między nami ;)) Teraz z niecierpliwością czekamy na coraz cieplejsze dni, tak żebyśmy mogli ciszyć się wspólnie spędzonymi chwilami na łonie natury.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz