piątek, 15 kwietnia 2016

„Urodziny chrześnicy”


10 kwietnia moja chrześnica obchodziła dziewiętnaste urodziny i zaprosiła mnie na skromną imprezę w gronie rodzinnym. Rodzice, dziadki i chrzestni, no i sama zainteresowana z bratem.

Na początek tradycyjnie życzenia, prezenty tort, a potem nuda.

Choć nie do końca w tle grała spokojna muzyka na stole leżało pełno pyszności, słodkości, owoców. Obok tortu na paterze widniała mieszanka Dr Gerarda, takie pyszności jak: MARKIZY MAFIJNE, DRAŻE MALTIKEKS, KRAKERSY CLASSIC I RURKI WAFLOWE,  to na wypadek jakby ktoś nie miał ochoty na ciasto. Mogłoby się wydawać, iż najlepszym urodzinowym wypiekiem jest tort, lecz niestety o głowę pobił GO „Placek z owocami” tj. „ROLADA POŻECZKOWO-JABŁKOWA”. Niesamowicie wyborna słodka ale i zarazem lekko kwaskowa, innymi słowy - niebo w gębie.

Zajadając się wystawionymi  na stole pysznościami oglądaliśmy filmiki zrobione chrześnicy kamerą w dzieciństwie.

Było śmiechu co nie miara.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz