czwartek, 28 kwietnia 2016

Rodzinne eskapady



Piątka turystów zatrzymała się nad brzegiem jeziora na wielkim parkingu. W sezonie letnim trudno tu o miejsce. Teraz, wiosną byli jedynymi, którzy tu zaparkowali. Cała piątka wysiadła z samochodu kierując się na deptak prowadzący wokół jeziora. Szli powoli rozglądając się i nad czymś debatując. Zainteresowały ich najwyraźniej roboty przeprowadzane na plaży. Zawsze przyjeżdżali tu w sezonie kiedy potężnych rozmiarów molo było jedną z większych atrakcji. Teraz robotnicy montowali rusztowanie, na którym w kolejnych etapach prac zainstalują molo. Turystów zaskoczył fakt, że na zimę jest ono rozbierane. A więc nici ze spaceru pomostem. Zatem dłuższą chwilę szli deptakiem wśród wysokich sosen. W pewnej chwili zawrócili, wsiedli do samochodu i odjechali. Skręcili w stronę centrum miasta. Kolejnym punktem wycieczki była kawiarnio-lodziarnia podobno najlepsza w mieście. Wśród piątki naszych turystów były dobrze nam znane z poprzednich wpisów: Marta i Ola - dwie radosne nastolatki. One uwielbiają słodycze i od rana prosiły wujka o pokazanie tej słynnej kawiarni. Nie ważne że na drogę zaopatrzyły się w przeróżne słodycze - kawałek sernika, Draże Maltikeks i Ciasteczka wit’AM Dr Gerarda. Miały przemożną ochotę na pyszny koktajl deserowy, który rekomendował wujek. Dziewczyny od razu zamówiły interesujący je deser. Miał kremową konsystencję. Na dnie pucharka ułożono pokruszone Markizy Mafijne Dr Gerarda a na wierzchu owoce: białe winogrono i ćwiartki truskawek. Mniam. Dziewczyny próbowały rozszyfrować skład koktajlu. Może uda im się zrobić podobny w domu. Zobaczymy. A na razie przed nimi dalszy etap wyjazdu i mnóstwo nowych wrażeń. Dziewczyny energicznie wsiadły do samochodu, ciekawe kolejnych niespodzianek przygotowanych przez wujka. Bo z wujaszkiem i jego szalonymi pomysłami nigdy nie wiadomo co człowieka spotka. Z tego właśnie względu Marta i Ola uwielbiają wspólne rodzinne wycieczki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz