Piątka turystów zatrzymała się
nad brzegiem jeziora na wielkim parkingu. W sezonie letnim trudno tu o miejsce.
Teraz, wiosną byli jedynymi, którzy tu zaparkowali. Cała piątka wysiadła z
samochodu kierując się na deptak prowadzący wokół jeziora. Szli powoli
rozglądając się i nad czymś debatując. Zainteresowały ich najwyraźniej roboty
przeprowadzane na plaży. Zawsze przyjeżdżali tu w sezonie kiedy potężnych
rozmiarów molo było jedną z większych atrakcji. Teraz robotnicy montowali
rusztowanie, na którym w kolejnych etapach prac zainstalują molo. Turystów
zaskoczył fakt, że na zimę jest ono rozbierane. A więc nici ze spaceru
pomostem. Zatem dłuższą chwilę szli deptakiem wśród wysokich sosen. W pewnej
chwili zawrócili, wsiedli do samochodu i odjechali. Skręcili w stronę centrum
miasta. Kolejnym punktem wycieczki była kawiarnio-lodziarnia podobno najlepsza
w mieście. Wśród piątki naszych turystów były dobrze nam znane z poprzednich
wpisów: Marta i Ola - dwie radosne nastolatki. One uwielbiają słodycze i od
rana prosiły wujka o pokazanie tej słynnej kawiarni. Nie ważne że na drogę
zaopatrzyły się w przeróżne słodycze - kawałek sernika, Draże Maltikeks i
Ciasteczka wit’AM Dr Gerarda. Miały przemożną ochotę na pyszny koktajl deserowy,
który rekomendował wujek. Dziewczyny od razu zamówiły interesujący je deser.
Miał kremową konsystencję. Na dnie pucharka ułożono pokruszone Markizy Mafijne
Dr Gerarda a na wierzchu owoce: białe winogrono i ćwiartki truskawek. Mniam.
Dziewczyny próbowały rozszyfrować skład koktajlu. Może uda im się zrobić
podobny w domu. Zobaczymy. A na razie przed nimi dalszy etap wyjazdu i mnóstwo nowych
wrażeń. Dziewczyny energicznie wsiadły do samochodu, ciekawe kolejnych niespodzianek
przygotowanych przez wujka. Bo z wujaszkiem i jego szalonymi pomysłami nigdy
nie wiadomo co człowieka spotka. Z tego właśnie względu Marta i Ola uwielbiają
wspólne rodzinne wycieczki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz