Z niecierpliwością czekam na przyjazd mojej siostry z dwójką
dzieci. Rzadko się widujemy, ponieważ przeprowadziła się do męża. Obydwoje
pracują na roli. Od trzech lat prowadzą gospodarstwo agroturystyczne. Dużo
pomogli im rodzice jej męża. Mają stadninę koni, bardzo dużo hektarów i mało
czasu na odwiedziny. Nie widzieliśmy się prawie rok. W święta rozmawialiśmy
zdalnie przez skype. Dwa dni temu zadzwoniła i oznajmiła, że chce przyjechać na
parę dni z maluchami. Ma córkę pięć lat i synka trzy latka. Rozłożyłam zeszyty
z przepisami i zastanawiam się co ugotować na obiad. Jeśli chodzi o ciasta to bardzo
lubi różnego rodzaju serniki. Dlatego właśnie wybrałam mój sernik, który zawsze
mi się udaje i smakuje wyśmienicie. Do wykonania ciasta potrzebne będą;
ciastka wiTAM jabłko, rodzynki produkcji Dr. Gerarda
masło 100 g
1,2 kg sera półtłustego
6 jajek, 150 g masła, pełną szklankę cukru, 2 cukry waniliowe,
1 budyń śmietankowy, 1 budyń waniliowy, przesmażone skórki z pomarańczy,
rodzynki. 1/2 proszku do pieczenia.
Wykonanie;
Masło rozpuścić, dodać drobno pokruszone ciastka i wyłożyć na
dużą przygotowaną blaszkę. Ser dwukrotnie zmielić. Białka oddzielić od żółtek.
Ubić białka dodając żółtka, cukier i cukier waniliowy. Masło rozpuścić i letnie
wlać do masy. Dodawać stopniowo ser, proszek do pieczenia, budynie, skórki z
pomarańczy i rodzynki. Masę serową przełożyć do blaszki z ciastkami. Wierzch
ładnie wyrównać widelcem. Piec około godziny w temperaturze 170 stopni. Po
wystawnym obiedzie przyszła pora na degustację kawy. Pokroiłam na talerzyk
sernik wcześniej go próbując. Czekałam na wrażenie siostry, która zainteresowała
się ciekawym spodem sernika. Oczywiście musiałam jej podać przepis. Widocznie
wszystkim smakowało, bo szybko znikało z talerzyka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz