Dzień dobry. Jest piękne po południe, dzieci u kolegi i na podwórku. Ja
jestem sam w moim królestwie. Pierwszy raz od miesiąca. Oddycham, oddycham,
oddycham. Nikt mnie nie woła, nikt mnie o nic nie pyta, nic nie muszę oglądać
ani niczego otwierać czy podawać. Jest pięknie. Nie wiem jak długo? A wieczorem
kolejne mecze Ligi Mistrzów. Więc wybieram się z Tomkiem do rodziców, tam
będziemy je oglądać. Będziemy już po kolacji, to nie weźmiemy nic ciężkiego do
jedzenia. W barku mam ciasteczka „wit’AM” „dr Gerard”. Czyli ciastka na dobry
dzień. A może zadzwonię do mamy, aby sama upiekła pełnoziarniste ciastka
zbożowe. Do wieczora będą gotowe. Zaraz wyszukam przepis i dzwonię.
Skład:
- 20 dag mąki orkiszowej
- 8 dag maki żytniej
- 1 łyżka błonnika
- 20 dag masła
- 2 jajka
- 2 łyżeczki sody
- 4 łyżki miodu
- Płatki owsiane
Można dołożyć
suszone owoce lub skórkę pomarańczową.
Przygotowanie:
Masło rozpuścić
i pozostawić do wystudzenia. Jajka utrzeć z miodem na puch. Następnie dodać
mąki, błonnik, sodę oraz rozpuszczone masło a także owoce lub skórkę i wyrobić
ciasto, z którego formować małe ciasteczka i obtaczać je w płatkach owsianych. Piec
w temperaturze 180 stopni do złotego koloru.
Jestem przekonany, że ciastka te są
szybkie i proste w wykonaniu. I na pewno na dzisiejszym meczu będę mógł się
nimi delektować. Dla Tomka wezmę „Kremicie” firmy „dr Gerard”. Chyba żadne
dziecko nie lubi ciastek zbożowych. I jak tylko mogą to wybierają misie z
czekolady z nadzieniem na kruchym ciasteczku lub herbatniki w polewie kakaowej.
Gdybym nie był na diecie i gdyby nie było ostatnio urodzin, to też bym się
skusił na coś słodkiego. A tak tylko owoce oraz zdrowe i dietetyczne
ciasteczka.
Pozdrawiam L K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz