Odkąd Marta przyniosła od
sąsiadów dwa małe kotki Zuza wciąż przesiaduje z nimi na podwórzu albo w
szopce, gdzie mają swoje posłanie. Przybiega jedynie do domu po coś do jedzenia
dla swoich czworonożnych przyjaciół i ucieka z powrotem. Dziś nie chciała
przyjść na obiad, tak była zajęta zabawą. Dopiero shake z Markizami Mafijnymi Dr
Gerarda zwabił ją do domu. Ten pomysł na shake Ola znalazła na Deserotece.
Przepis okazał się prosty i nie wymagający za wiele nakładu pracy. Do jego
wykonania oprócz markizów potrzebne są jedynie dwa produkty: mleko oraz lody. Wystarczy
parę minut i shake jest od razu gotowy do serwowania. Zuza uwielbia lodowe
desery. Obiadu zjadła zaledwie odrobinę. Za to shake’a zjadła całą szklankę i
jeszcze prosiła o dolewkę. Niestety dolewki nie było bo bratanice Marta i Ola
także przepadają za takimi smakołykami. Zostały tylko Markizy Mafijne Black Dr
Gerarda. Dziewczyny wspólnie zadecydowały, że zostawią je na jutro do
przyrządzenia następnej porcji ulubionego deseru. Markizy trzeba było dokładnie
schować bo wśród domowników nie brakuje łasuchów. Gdyby wpadły w niepowołane
ręce po ciastkach nie zostałoby nawet śladu. Teraz gdy Zuza podjadła czas dostarczyć
kotkom obiadek. Marta do kubeczka nalała mleka i ze spiżarni przyniosła
saszetkę kociej karmy. Dziewczyny wyszły z domu. Słońce świeciło przyjemnie.
Kotki wyczuły przypływ ciepła i położyły się w ogrodzie przed domem, gdzie
słońce najmocniej grzeje a wiaterek nie dociera. Pies Pikuś też leżał przed
budą na piasku ale widząc dziewczynki poderwał się z miejsca i skomlał prosząco.
Marta wróciła do domu po jakąś przekąskę dla pieska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz