Witam
serdecznie. Moja Tosia korzysta z ostatniego dnia chorobowego i ogląda nagrania
jak była mała. Teraz ma pięć lat a na nagraniach ma sześć miesięcy. Była ślicznym
bobasem. Takim zdrowym z policzkami i fałdkami. A teraz młoda dziewczyna, szczupła,
wysoka. Za tatą. A w piątek znów wyjazd do Bydgoszczy do lekarza. Mamy wizytę
na ósmą rano. Więc wyjazd prze godziną siódmą. Śniadanie będzie w samochodzie,
i słodka przekąska też. Markizy Mafijne „dr Gerard” już czekają obok książeczek
zdrowia. Tym razem jedziemy z kuzynem. Coraz częściej zastanawiamy się nad
kupnem własnego auta. Byśmy byli niezależni. Żona posiada prawo jazdy, tylko
wyszukać ciekawy samochód i w drogę. W sobotę mnie nie ma w domu, z zespołem
jedziemy do Brodnicy. Dlatego w piątek po południu moja ślubna planuje upiec
ciasto z owocami. Na drogę i do kawy z chłopakami. Jestem ciekawy, czy przepis
weźmie z Deseroteki czy ma jakiś swój sprawdzony. Osobiście wolałbym sernik,
ale to nie ode mnie to zależy.
Skład:
Biszkopt
- 3 jajka
- ¾ szklanki cukru
- ½ szklanki mąki
- ¼ szklanki kakao
- ¾ łyżeczki proszku do pieczenia
Masa
- 70 dag jabłek
- Po łyżeczce masła i cukru
- Cynamon
- Galaretka morelowa
Krem
- ½ litra mleka
- Budyń śmietankowy
- Kostka masła
- Opakowanie biszkoptów morelowych „dr Gerard”
- Polewa czekoladowa
Przygotowanie:
Biszkopt – białka i cukier ubić. Dodać
żółtka, połącz. Dodaj mąkę, kakao i proszek, wymieszaj. Piecz 30 minut w 180
stopniach.
Masa – jabłka obierz, zetrzyj. Dodaj
cukier i cynamon, podduś na maśle. Wsyp galaretkę, połącz. Ostudź. Wlej na
biszkopt.
Krem – budyń ugotuj na mleku. Ostudź,
utrzyj z masłem. Rozsmaruj na warstwie jabłek. Ułóż biszkopty. Udekoruj polewą
czekoladową.
Mam nadzieję,
że biszkopty morelowe „dr Gerard” trafią do ciasta, a nie zostaną zjedzone
przez moje dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz