piątek, 1 kwietnia 2016

Coś słodkiego.

Witam serdecznie w kwietniu. Prima aprilis trwa. Ruszył program 500+, muszę wypełnić e-wniosek i może dostanę. Święta za nami. Kilka dni ucztowania. Lodówka do dzisiaj pęka w szwach. Niby nic nie przygotowaliśmy a to jeszcze mama dała, teściowa dała i lodówka pełna. Mięsa, mazurki, sałatki i makowce, już mi się opatrzyły. Dzisiaj do kawy kupiłem ciasteczka wit’AM „dr Gerard” i owoce. Przyznam się, że moja dieta trochę ucierpiała w czasie świąt. Nie dałem rady odmawiać sobie ciasta. Jednak w niedzielę z Tomkiem i kuzynami przez prawie dwie godziny graliśmy w piłkę. I spalaliśmy zbędne węglowodany. A w poniedziałek znów jedzenie. Takie są nasze tradycje. A już w sobotę idziemy do znajomych na parapetówkę. Jakiś prezencik kupimy i przygotujemy coś do zjedzenia dla dzieci. Tak się umówiliśmy z gospodarzami. Znajomi jeszcze się nie dorobili potomstwa, więc na nasze barki złożyli tą część menu. Z doświadczenia zaplanowałem coś na zimno.
Łatwy przepis na coś słodkiego.
Składniki:
  • 2 budynie
  • Galaretka
  • Draże Maltkikeks firmy „dr Gerard”
  • Mleko
Wskazówka: kolor galaretki i budyniu uzależniony jest od rodzaju Draży Maltkikeks. Dobrze by było, aby kontrastowały ze sobą. Do wyboru mamy „Czekolada ciemna”, „Czekolada mleczna” i „Jogurt”.
Przygotowanie:
Budynie ugotuj na mleku, wlej do miseczki. Odstaw do wystygnięcia. Następnie na wierzchu ułóż draże według własnego wzoru, np. imię, ile lat, czy Bużkę. Potem rozpuść galaretkę i gdy zacznie zastygać wylej do miseczki na warstwę budyniu z drażami Maltikeks. Odstaw do wystygnięcia.  
W moim przypadku zakupy zrobię z Tosią i to ona zdecyduje, jakich kolorów użyjemy. A potem z Tomkiem będziemy układać draże i rozpuszczać galaretkę. Budyń ugotuję sam, aby dzieci się nie poparzyły.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz