środa, 23 grudnia 2015

„Wigilia w domu”


Bardzo się cieszę, że dzisiaj jest wigilia. Mama już od rana przygotowuje potrawy na tą ważną kolację. Atmosfera w domu jest bardzo świąteczna. Każdy stara się być dla innych miły i sympatyczny. Ja zaś pomagam mamie, ale cały czas myślę o prezentach. Siostra z bratem ubierają choinkę, a tata robi w sklepie jeszcze ostatnie zakupy. Nie mogę się doczekać, kiedy pierwsza gwiazda zabłyśnie na niebie, bo bez niej przecież nie rozpoczniemy Wigilii. Przedtem jeszcze nakryłem do stołu. Najpierw rozłożyłem specjalną ceratkę potem na niej ułożyłem sianko i na to położyłem biały obrus. Następnie poukładałem talerze ze sztućcami dla wszystkich i dodatkowo jeszcze jeden dla osoby, która nieoczekiwanie mogłaby się zjawić.

Mama przygotowała dwanaście potraw na wigilijną kolację, które to poustawiała na przygotowanym uprzednio stole. Moja siostra wtedy wyjrzała przez okno i ujrzała pierwszą gwiazdkę na niebie. Tato jako głowa rodziny zaczął czytać fragment z Pisma Świętego. Po modlitwie podzieliliśmy się opłatkiem, składając sobie najserdeczniejsze życzenia.

No i w końcu zasiedliśmy do wigilijnej kolacji. Jak nakazuje zwyczaj każdej potrawy chociaż trochę trzeba spróbować. Tak też i my uczyniliśmy. Nie zabrakło też słodyczy, w tym też były pyszne PIERNICZKI Dr Gerarda z jabłkiem i cynamonem. Po wigilii wspólnie rozpoczęliśmy śpiewanie kolęd.

Pod choinką było mnóstwo prezentów. Szybko swoje rozpakowałem, nie czekając na innych. Byłem bardzo zadowolony z prezentów.

Lubię Święta Bożego Narodzenia, ponieważ jest wtedy w domu szczególnie ciepło i rodzinnie, nie ma miejsca na swary  i kłótnie. Święta Bożego Narodzenia powinny trwać przez cały rok, gdyż wtedy każdy byłby radosny, spokojny i dobry

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz