SCHRONISKA DLA ZWIERZĄT
Tegoroczna akcja na rzecz pomocy dla bezdomnych zwierząt jak zwykle niosła ze sobą sporo emocji. Zawsze staram się pamiętać o potrzebach naszych futrzanych przyjaciół. Im najtrudniej jest przetrwać zimę. Schroniska chętnie przyjmują stare koce, wysłużone kołdry, niepotrzebne miski, no i oczywiście karmę dla psów i kotów. Co roku zawożę taki ładunek do schroniska. Moi znajomi, rodzina i przyjaciele zbierają przez cały rok właśnie takie artykuły. Ten niesamowity jazgot szczekających wystraszonych psów przyprawia mnie o ból głowy. Do niektórych kojców wolno nam wejść. Tam mieszkają te najłagodniejsze psy. Potrzebują obecności człowieka, łaszą się, żałośnie skomlą chcąc zwrócić na siebie uwagę. Proszą o odrobinę pieszczoty. Odnoszę wrażenie, że o niczym innym nie marzą jak o tym, aby ktoś zabrał ich z tego miejsca. Podobnie jest w boksach w których przebywają koty. Miałczą, przymilają się, obcierają się o nogi, a wszystko po to, aby je ktoś pokochał. Częstuje je przyniesionymi przysmakami, jednocześnie wiem, że to za mało. Zdaje sobie sprawę, że nie naprawię świata tych zwierząt. To kropla w oceanie potrzeb tych zwierzaków. Dobrze, że są ludzie, którzy odpowiedzialnie decydują się na obecność kota lub psa w domu. Dobrze, że wiele osób próbuje naprawiać to co inni spierniczyli. Mam tu na myśli wolontariuszy i pracowników placówek, którym leży na sercu dobro zwierząt. Kilka razy w roku odwiedzam zaprzyjaźnione schroniska . Po takiej eskapadzie jestem wręcz chora. Najchętniej zabrałabym stamtąd wszystkie zwierzaki. Długo po takiej wizycie nie mogę się uspokoić, a mimo to ciągle tam wracam. Powtarzam taką zbiórkę co roku. Najlepszym ukojeniem na ów bezradność jest odrobina relaksu przy kubku gorącej kawy i smaczna, słodka przekąska z firmy Dr Gerard. To smak świeżutkich, chrupiących pryncypałków przywraca mnie do życia. Te kolorowe świąteczne opakowania cieszą oko i choć na chwilę udaje mi się zapomnieć o okropnościach tego miejsca. Od dawna wiadomo, że dobre słodycze mają zbawienny wpływ na nasze samopoczucie. Właśnie dlatego tak chętnie sięgam po produkty z firmy Dr Gerard. Pasja adwokat w połączeniu z obecnością Filipa czynią prawdziwe cuda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz