poniedziałek, 7 grudnia 2015

Mikołajki

Witam drogich czytelników, nareszcie poniedziałek. Zaczął się nowy tydzień, weekend mamy za sobą. Nie wiedziałem, że tak dostanę w kość. Piątek, sobota, niedziela, impreza za imprezą. Z czego dwie urodzinowe mojego syna. Przy zdrowych zmysłach utrzymywały mnie ciastka i wafle „dr Gerard”. Chwile, które przenosiły mnie w świat ciszy i spokoju. W mikołajkowym prezencie dzieci dostały „skarpetę prezentową” pełną słodyczy „dr Gerard”, więc gdy zbyt głośno imprezowali, mogliśmy zaproponować, aby zjadły Mafijne czy Pryncypałki. I kilka minut był spokój. W piątek byliśmy u Babci Basi na imieninach. Było ok. czworo dzieci w tym jedno niemowlę, ale w sobotę na urodziny przyszli koledzy ze szkoły i z klubu oraz jedna koleżanka. Chłopaki jak urządzili dyskotekę to bałem się, że sąsiadom spadnie sufit na głowę. Dziewczyny spokojnie brały udział w konkursach i zamiast grać na Xbox wolały kalambury. Żona upiekła ciasto ze śmietaną i kolorowymi galaretkami, wykorzystując krakersy od „dr Gerarda” na spód. Cała blaszka poszła jednego popołudnia. W niedzielę impra dla rodziny. Były Babcie, Dziadek, Ciocie, Wujkowie, Kuzynostwo. Łącznie jedenastu dorosłych i ośmioro dzieci. Każde z nich dostało upominek mikołajkowy. Najczęściej były to słodycze. Umorusane i uśmiechnięte buziaki były dowodem, że Św. Mikołaj wie, co dzieci lubią. Mój jubilat ukończył już 9 lat. Pamiętam jak dziś jak czekałem na jego przyjście na świat. Siedziałem pod drzwiami oddziału położniczego. Byłem strasznie zdenerwowanym, ale i dumny. Pierwsze dziecko i syn. A teraz chłopisko prawie półtora metra wzrostu. Cała rodzina wie, że kocha piłkę, więc większość prezentów było z nią związane. Dostał czapkę, szalik, skarpety, ręcznik, śniadaniówkę, zegar, karty, kalendarz wszystko z dwoma hiszpańskimi klubami. Jednak najlepszym prezentem okazała się piłka Beau Jeu. Jest to najnowsza piłka, którą będą rozgrywane mecze na Mistrzostwach Europy we Francji w 2016 roku. Nazwę tej gały można przetłumaczyć, jako „Piękna Gra”. Tomek tak się ucieszył, że zdjęcie piłki zamieścił na jednym z portali społecznościowych. Mnie, jako rodzica bardzo cieszy, gdy moje dzieci są szczęśliwe.

Pozdrawiam L K

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz