Po obiedzie Marta i Ola razem ze
swoim tatą wnieśli do ich pokoiku na strychu piękną, zieloną, żywą choinkę,
sięgającą aż po sufit. Szczęśliwa Zuza, która razem z rodzicami przyjechała na
święta do ukochanych dziadków nie odstępuje ani na krok swoich starszych
kuzynek. Kręci się im pod nogami, chce pomagać, tak że o mały włos a byłaby
katastrofa. Marta rozwieszając na drzewku świecidełka potknęła się o małą Zuzę
i mało brakowało a przewróciłaby ją i siebie. Wobec takiej sytuacji zachęciłam
wystraszoną, małą bratanicę aby zrobiła trochę miejsca dziewczynkom i usiadła
obok mnie na kanapie. Nowe ozdoby w większości nie mają zawieszek. Dla Zuzy
jednak to zajęcie nie sprawiało frajdy. Zaraz znalazła coś ciekawszego.
Zainteresowały ją Kruche Ciastka na Choinkę o smaku pomarańczowym z goździkiem
ze świątecznej edycji słodyczy Dr Gerarda. Koniecznie chciała spróbować chociaż
jedno ciasteczko. Marta i Ola pozwoliły, ale tylko jedno. Dziewczynka
skosztowała rarytasu i poprosiła o jeszcze jedno. Tłumaczyłyśmy biedactwu, że
ciasteczka nie są do zjedzenia tylko do zawieszenia. Nic to nie dało. Dziecko
rozpłakało się łzami wielkimi jak groch. Dziewczyny były niepocieszone i też
nie chciały ustąpić. Same były bliskie płaczu na myśl, że tradycja wieszania
ciastek na choinkę nie będzie kultywowana. Wpadłam wówczas na pomysł. Przecież
mam na dole Ciasteczka Korzenne - Imbir i Cynamon Dr Gerarda w równie pięknym
świątecznym opakowaniu. Trzymałam je na słodki prezent dla kogoś z rodziny. Teraz
pomyślałam jednak, że mam parę dni na dokupienie słodyczy a w tej chwili chcę
aby na zapłakanej buzi pojawił się chociaż cień uśmiechu. Faktycznie Zuza
ucieszyła się gdy tylko zobaczyła piękne opakowanie ciasteczek i aż do wieczora
nie rozstawała się ze swoim skarbem. Kładąc się spać poprosiła babcię szeptem, aby je przechowała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz