Pierwszy, naprawdę zimowy dzień
tej zimy.
Wyszłam z mężem do sklepu po ozdoby choinkowe. Pod nogami skrzypiał świeży śnieg. W nocy napadała grubsza warstwa tego białego puchu. Na drzewach w promieniach słońca lśnił szron różnymi kolorami tęczy. Dobrą chwilę stałam podziwiając przepiękny krajobraz, zupełnie tak cudny jak ze świątecznej pocztówki. Z zachwytu wyrwał mnie głos mamy. Niepostrzeżenie nadeszła od strony centrum miasta i stanęła obok. Wróciliśmy na chwilę do mieszkania. Mama przyjechała autobusem i trochę zmarzła po drodze. Drugie śniadanie i kawa postawią ją na nogi – śmiałam się otwierając drzwi mieszkania.
– Co tu tak pięknie pachnie! – wykrzyknęła mama już od progu.
– Zrobiliśmy Twoje ulubione ciasto makowo - kokosowe, te które w zeszłym roku Ci tak smakowało. – Tak, tak pamiętam je doskonale. A te piękne pałeczki z kolorową posypką to co to za smakowitości?
– Ależ mamo przecież tyle razy Ci opowiadałam o moich ulubionych kolorowych patyczkach z mixem Rurek Waflowych Dr Gerarda. Zarówno ten i inne przepisy możesz odnaleźć na Deserotece Dr Gerarda. Wiesz mamo, to jest taka strona internetowa. Używa się do tych przepisów różnych gotowych wyrobów cukierniczych od Dr Gerarda.
– Aaa – wiem moja sąsiadka ostatnio dużo kupuje takich świątecznych ciasteczek od wspomnianego przez ciebie producenta. Jej syn je uwielbia, a ja za jej przykładem też kupiłam te ciasteczka na prezent dla dzieci.
– Chyba mamo kojarzę te ciasteczka, mają wyśmienity korzenny smak i śliczne świąteczne opakowanie.
Mama spróbowała jedną pałeczkę i stwierdziła, że jest wspaniała w smaku. A dzieciaki na pewno je polubią za fantazyjne kolory i kształt.
Wypiliśmy kawę i we trójkę ruszyliśmy na przyjemne świąteczne zakupy. Podziwiając śnieżną, zimową aurę poszliśmy tak jak początkowo zamierzaliśmy po nowe ozdoby na choinkę.
Wyszłam z mężem do sklepu po ozdoby choinkowe. Pod nogami skrzypiał świeży śnieg. W nocy napadała grubsza warstwa tego białego puchu. Na drzewach w promieniach słońca lśnił szron różnymi kolorami tęczy. Dobrą chwilę stałam podziwiając przepiękny krajobraz, zupełnie tak cudny jak ze świątecznej pocztówki. Z zachwytu wyrwał mnie głos mamy. Niepostrzeżenie nadeszła od strony centrum miasta i stanęła obok. Wróciliśmy na chwilę do mieszkania. Mama przyjechała autobusem i trochę zmarzła po drodze. Drugie śniadanie i kawa postawią ją na nogi – śmiałam się otwierając drzwi mieszkania.
– Co tu tak pięknie pachnie! – wykrzyknęła mama już od progu.
– Zrobiliśmy Twoje ulubione ciasto makowo - kokosowe, te które w zeszłym roku Ci tak smakowało. – Tak, tak pamiętam je doskonale. A te piękne pałeczki z kolorową posypką to co to za smakowitości?
– Ależ mamo przecież tyle razy Ci opowiadałam o moich ulubionych kolorowych patyczkach z mixem Rurek Waflowych Dr Gerarda. Zarówno ten i inne przepisy możesz odnaleźć na Deserotece Dr Gerarda. Wiesz mamo, to jest taka strona internetowa. Używa się do tych przepisów różnych gotowych wyrobów cukierniczych od Dr Gerarda.
– Aaa – wiem moja sąsiadka ostatnio dużo kupuje takich świątecznych ciasteczek od wspomnianego przez ciebie producenta. Jej syn je uwielbia, a ja za jej przykładem też kupiłam te ciasteczka na prezent dla dzieci.
– Chyba mamo kojarzę te ciasteczka, mają wyśmienity korzenny smak i śliczne świąteczne opakowanie.
Mama spróbowała jedną pałeczkę i stwierdziła, że jest wspaniała w smaku. A dzieciaki na pewno je polubią za fantazyjne kolory i kształt.
Wypiliśmy kawę i we trójkę ruszyliśmy na przyjemne świąteczne zakupy. Podziwiając śnieżną, zimową aurę poszliśmy tak jak początkowo zamierzaliśmy po nowe ozdoby na choinkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz