Jadąc w sobotę na zakupy głównie na targ, nie braliśmy pod
uwagę przedłużenia wyjazdu o kilka godzin. Choć z drugiej strony nigdy nie
wiadomo, co lub kto może człowieka spotkać po drodze…
Przemieszczając się po targowisku między straganami,
rozglądaliśmy się za artykułami spożywczymi na święta, rybkami i za czymkolwiek
co mogłoby być prezentem pod choinkę.
Jak to na targu, można znaleźć i kupić wszystko, a mianowicie
natrafiliśmy na SKARPETY PREZENTOWE. Wyglądały na bardzo małe, ale po wsunięciu
ręki rozciągnęła się i wszystko wskazywało, że jest w stanie powiększyć swój
rozmiar. Więc kupiliśmy dwie.
Idąc dalej natknęliśmy się na koleżankę z mężem którą nie
widzieliśmy bardzo długo, więc przywitaliśmy się i chwilę powspominaliśmy dawne
czasy. Trochę niezręcznie było stać wśród straganów i być obijanym przez tłum
szukający wszystko i nic.
Koleżanka nie zastanawiając się długo stwierdziła, iż
najpierw zrobimy zakupy niekoniecznie razem i po załatwieniu wszystkich spraw
zaprasza nas na wspominki i ploteczki.
Chcąc nas zachęcić bardziej wyznała, iż całkiem nie dawno
odkryła nową stronkę Dr Gerarda i znalazła niesamowitą deserotekę. Właśnie dzisiaj wypróbowała nowy
przepis tj.: „Przekładaniec serowy z KRAKERSAMI i oliwkami”, jakby na nasze
odwiedziny. Podała nam adres i poszliśmy dalej robić zakupy, trochę czasu nam
zajęło szukanie po mieście wszystkich sprawunków. Przyszliśmy pod wskazany
adres. Koleżanka z mężem byli już w domu i czekali na nasze przyjście.
Zaprosiła nas do pokoju w którym na stole leżały CIASTECZKA
KORZENNE, RURKI CYNAMONOWE i wspomniany „Przekładaniec serowy z KRAKERSAMI i
oliwkami” ze słynnej Deseroteki Dr Gerarda.
Magda zrobiła kawę i wszyscy usiedliśmy przy dużym stole,
wspominając dawne czasy delektując się pysznymi słodkościami od Dr Gerarda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz