Miniony weekend upłynął mi pod
hasłem planowania potraw wigilijnych i świątecznych ciast. Spisałam wszystkie
potrawy na kartce i składniki potrzebne do ich przygotowania. Na innej kartce
wypisałam produkty do zakupienia. Zastanowiłam się, które z nich można kupić
wcześniej, a które przed samymi świętami. Wprawdzie na Wigilię i pierwszy dzień
Świąt Bożego Narodzenia wybieramy się do moich rodziców. Jednak potrawy, które podjęłam
się przygotować wolę zrobić u siebie w domu, gdzie czuję się super swobodnie.
Później wystarczy je tylko przewieźć. Jeszcze dzisiaj na pewno kupię ciasteczka
wit’AM Dr Gerarda do sernika nowojorskiego na spodzie z tych właśnie pysznych
ciasteczek śniadaniowych oraz z solonym karmelem. Ten i inne ciekawe przepisy
można znaleźć na Deserotece Dr Gerarda. Przy okazji kupię świąteczne Pierniczki
od wspomnianego producenta wyrobów cukierniczych, aby włożyć je do skarpety
prezentowej. Już od jakiegoś czasu szykuję prezenty dla najbliższych. Takich
spraw nie lubię zostawiać na ostatnią chwilę. W sklepach panuje szaleństwo
zakupowe i niektórych produktów może po prostu przed samymi świętami zabraknąć.
Na mojej liście znalazły się i takie produkty, których nie da się kupić
zawczasu. Są to wszystkie produkty, które mają krótki termin ważności oraz
owoce i niektóre warzywa. Tuż przed samą Wigilią planuję zakup żywej choinki,
ponieważ nie posiadam takiego miejsca, w którym mogłabym ją przechować i nie dopuścić
by się osypała. Ciepłe pomieszczenia jej nie służą. Od dzieciństwa uwielbiam
zapach świerku na święta i jest to atrybut niezbędny do stworzenia świątecznej
atmosfery w domu. Chociaż właśnie wpadłam na pomysł, że mogłabym ją kilka dni
przechować na balkonie. Tam faktycznie będzie miała odpowiednie warunki na przetrwanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz