Dzień dobry.
Wielkimi krokami zbliża się koniec roku. Święta już zaplanowane, więc czas wziąć
się za planowanie Sylwestra. Jak już kiedyś pisałem, mamy dziadka Sylwka i
zawsze jest możliwość odwiedzenia go i spotkania się z rodziną. Przy okazji przekąsić
coś słodkiego od „dr Gerarda”. Lub zdrowego, czyli „wit’AM” są to
pełnoziarniste ciastka zbożowe. Smaczne i zdrowe. To jest jedna z opcji,
kolejną jest zabawa na Sali w zaprzyjaźnionej miejscowości, gdzie spotykamy się,
co roku na zabawie karnawałowej. Jest to potańcówka w doborowym towarzystwie i
przy zaprzyjaźnionym zespole muzycznym. Kolejną jest szalona domówka ze
znajomymi. Na którą przepisy na desery możemy znaleźć w „Deserotece” na stronie
www.drgerard.eu. I raczej na nią się
zdecydujemy. Pomysłem przewodnim takiej imprezy jest bal przebierańców. Kolektywnie
musimy ustalić charakter przebrań. Czy skupimy się na modzie lat 60 czy może 20
tych. Moje dzieci podpowiedziały, żeby przebrać się za Minionki. Ciekawy, ale
chyba nie czułbym się, jako żółty tik tak. W ubiegłym roku znajomi mieszkający
w Anglii przebrali się za piratów, księżniczki. Jednak największą furorę
zrobiła para przebrana za księdza i zakonnicę w spódniczce mini i pończochach. W
imprezie domowej można ustalić menu takie, aby pasowało każdemu a muzykę
wybierać będziemy według naszego gustu a nie jak to bywa czasami łubu – dubu w
rytmie disco z pola. A ciasta i ciasteczka jak wyżej napisałem można
przygotować według przepisów, które znajdują się w Deserotece. Albo można kupić
pyszne markizy „Magic śmietankowe” czy „Mafijne Duo” od „dr Gerard”. Największą
zaletą takiej imprezy jest to, że sami decydujemy, kogo zaprosimy do wspólnego świętowania.
Na imprezach masowych nie mamy na to wpływu.
Już się
zdecydowałem, robię szaloną domówkę. A Wy jak spędzicie Sylwestra?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz