Dzień
dobry. Witam w środowe przedpołudnie. Przed moją rodziną imprezowe miesiące.
Letni okres dla nas to nie tylko wakacyjne wojaże, ale również imieniny
członków rodziny. O zimnej Zośce już pisałem, teraz imieniny moje, żony,
szwagrów, ojca i bratowej. Właśnie trwają negocjacje, aby nasze ulubione
imprezowe przekąski się nie powtarzały. I by było ich jak najwięcej. Uroczystości
będą odbywać się w czterech domach. Przygotowywać będzie je dwa pokolenia Pań
domu. Każda z nich ma swoje sprawdzone smakołyki. Przy tej okazji dokonuje się
wymiana doświadczeń i wymiana ciosów (symbolicznych). Na wszystkich tych
imprezach dla dzieci będą słodkości „dr Gerard”, gdyż dzieci je uwielbiają. A i
dorośli lubią przegryźć „Krakersy kanapki paprykowe” lub wafle. Wiadomo musi
być kolacja i kawa. Do kawy ciasto własnego wypieku a na kolację jakieś mięso z
piekarnika, jakaś kiełbasa również własnej produkcji oraz galarety. A u szwagra
numer jeden stanowią ryby pod każdą postacią. W moim domu dla dzieci będzie przygotowana
miseczka z „Maltikeks”, te smaczne kruche kuleczki zasługuję na miano „nasze
ulubione imprezowe przekąski”. Tak samo jak koreczki z sera i szyneczki oraz
krakersy i chipsy. Myślę, że w każdym domu i na każdym stole można znaleźć
suchą karmę. A gdy brałem udział w szkoleniach unijnych, to mieliśmy serwis
kawowy i susz konferencyjny. Czyli kruche ciastka, wafelki lub drożdżówki. Ale to
temat na inny wpis. Wracając do imprezowych przekąsek, dodam, że moja teściowa
piecze przepyszne paszteciki z mięsem lub z grzybami oraz „cebulaki”. Są to
niewielkie kanapeczki z ciasta drożdżowego z cebulką. Świetnie pasują do
barszczu lub tak po prostu do przegryzienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz