wtorek, 24 maja 2016

„Uwielbiam BISZKOPTY w każdej postaci”


Ponownie wracając do czasów PRL-u i braku jakichkolwiek słodyczy na półkach sklepowych. Tak samo jak ciastka o ciekawych i przeróżnych kształtach, mama rekompensowała nam braki sklepowe wypiekami własnej roboty. Serwowała nam również BISZKOPTY! W tamtych czasach na wsi nie było najmniejszego problemu z dostępnością jajek, gdyż prawie każdy hodował kurki. Mama rozbijała kilkanaście jajek, oddzielała białko od żółtek, następnie ubijała jedno i drugie. Dodawała mąkę oraz cukier, mieszała wszystko razem, wylewała do foremek i do wstawiała je do piekarnika.

Bardzo uwielbiałem biszkopty produkcji mamy i nadal je uwielbiam, ale spod ręki Dr Gerarda są one jakoś bardziej wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju np.: BISZKOPTY MORELOWE Z BIAŁĄ POLEWĄ, BISZKOPTY PAŁECZKI i BISZKOPTY MORELOWO – ŚMIETANKOWE.

BISZKOPTY Dr Gerarda mają w sobie jedyną w swoim rodzaju świeżość, puszystość, delikatność i niepowtarzalny smak. Jednym słowem wyborne!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz